poniedziałek, 9 maja 2022
Wojna domowa - epizod siedemnasty
piątek, 29 kwietnia 2022
Wojna domowa - epizod szesnasty
Na zdjęciu mamy kolejny z pomalowanych oddziałów - sierżanta Strażników Pokoju. Starszy, wykonany z PVC model ale nadal solidny. W zamówionym pudle będzie kolejnych 5 Strazników Pokoju w twardym plastiku oraz jeden kapitan/sierżant z pazurami w żywicy, więc to nie jest ostatni duży model piechoty do pomalowania ale za to doskonały do wypracowania sobie schematu malowania. Zwłaszcza, ze nadaje się on na dowódcę do Deadzone.
poniedziałek, 25 kwietnia 2022
Wojna domowa - epizod piętnasty
Strider to zdecydowanie największy model jaki do tej pory pomalował Młody. Przy sklejaniu używałem super glue, więc ten etap prac syna ominął (PVC) ale pod pilnym okiem przyjmowałem uwagi dotyczace tego jak ustawić fiurkę na bazie. Nogi mają sporo kulowych połączeń, więc pozowalność pojazdu kroczącego jest spora. Samo malowanie też przyspożyło sporo wyzwań, bo w końcu nie jest łatwo wszędzie dostać się pędzlem, bez zabruszenia powierzchni stojących na drodze. W sumie pomagałem jedynie przy cieniowaniu kokpitu i nakładaniu kalkomanii (znalazłem resztki arkusza z numerami do nienieckich czołgów), więc przyznam, że Młody wykonał kawał solidnej pracy. Po zabezpieczeniu modelu lakierem, Młody pododawał jeszcze trawki i kryształki. Gotowy model możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach.
wtorek, 19 kwietnia 2022
Wojna domowa - epizod czternasty
środa, 23 marca 2022
Depth Horrors
Jakiś czas temu pisałem o modelach Depth Horrors i ich bohaterach (Wiecznych) do Kings of War. W ramach akcji zamiany nie-Mantic modeli na modele wydawcy, postanowiłem pomalować hordę z użyciem dostępnych figurek MG. Tak jak w przypadku Dambusters, dostępny jest tylko model bohatera. Tak jak i w przypadku żab, po przerobieniu, da się z tego wyciągnąć sensowny oddział, unikając efektu 'wojny klonów'. Oczywiście nie obyło się bez niewielkich konwersji, co jednak nie stanowiło większego kłopotu. Modele są z dość miękkiego PCV (nie załapałem się na żywiczną wersję), który to materiał nie jest moim ulubionym do malowania ale za to z gorącą wodą można było wyginać łańcuchy bez najmniejszego problemu. Od razu dodam, że knucker (wielki wąż, który wyszedł w tym samym czasie) też jest z PVC ale dużo twardszego i jego malowało mi się wyjątkowo przyjemnie!
Modele malowałem w sposób dość prosty. Bazowe kolory (na brzuchu robiłem na mokro przejście z fioletu skóry do niebieskiego) potraktowałem washem a potem suchym pędzlem. Tylko skórę na brzuchu rozjaśniałem na mokro. Najwięcej energii wsadziłem jednak w drewniane pałki i kościane pancerze na żuchwach. Dla drewna zastosowałem te same pomysły co dla kłody na podstawce Treeleapers. Łańcuch i kotwicę pomalowałem nie pigmentami a trzema odcieniami brązowego. Dwa z nich nakłądałęm jak washe. Proste i efektowne.
Mam też nadzieję niedługo zrobić lepsze zdjęcia, bo te są robione na szybko.
W następnym wpisie pokażę Was knuckera!





