Wszędzie obowiązuje jakaś hierarchia. Zwłaszcza wśród najpodlejszych z podłych. Są więc gobliny. Małe, pokraczne, złośliwe paskudztwa. Są hobgobliny - większe i wyższe, bardziej pokraczne i bardziej złośliwe paskudztwa. Jednak wśród i samych hobgoblinów są takie, które zasłużyły sobie wśród pobratymców na miano niegodziwych i niegodnych zaufania. Przebiegłe i zdradzieckie, w sposób wykraczający normy charakteryzujące własny gatunek. Sneaky Gits. Zabójcy i zwiadowcy. Walczący dwoma nożami, którymi potrafią nie tylko dźgnąć ale i rzucić. WS4, BS4 i I4... ! Zwinniejsze i szybsze niż niejeden człowiek, wyszkolone na równi z elfami i krasnoludami. Ich rolą na polu walki jest atak z zaskoczenia. Zadanie obrażeń i ucieczka. Dwa strzały w fazie strzelania (bez minusów za ruch i po marszu!), dwa ataki w fazie walki wręcz. Są więc uniwersalni. I to za okrągłe 60 punktów za 10!






