sobota, 28 lutego 2026

Loonboss

Ostatnio zachciało mi się pomalować coś wesołego. Dlatego kupiłem sobie figurkę Loonbossa do AoS. Nie dość, że delikwent zabawny, to jeszcze ma fajne grzyby na podstawce. I to nie takie jakieś samoróbki, jak u Oriona, tylko sporych rozmiarów różnej maści gatunki. Przy tej okazji przypomniało mi się, jak bardzo dawno temu pomalowałem kilka gobosów podczas weekendowej posiadówki w większym gronie. Natomiast grzyby zapadły mi w pamięć po tym wpisie i wykonaniu goblińskiego regimentu przez tsara. 

niedziela, 22 lutego 2026

Father Hadrianus

W grudniu zeszłego roku pomalowałem trzy figurki space marinesów w ramach upominków dla moich synów. Widać dobrze się przy tym bawiłem, bo postanowiłem pomalować kolejną figurkę 40tki, żeby uzupełnić rodzinne zdjęcie. Ojciec Hadrianus to oczywiście Arjac Rockfist z zakonu Space Wolves. Kawał chłopa, w dodatku w klimatach, które lubię. Zbroja w nieco innym odcieniu szarości, niż zalecana przez GW, ale taka mi się bardziej podoba. Nie mogło zabraknąć zimowej podstawki, przy czym tym razem sam śnieg wykonałem nieco inaczej, niż dotychczas, mieszając masę z GW z zimową posypką. 

czwartek, 19 lutego 2026

Basic Impetus 2

Basic Impetus, większa, odrobinę bardziej złożona wersja znanej Nam wszystkim DBA, która na początku była wersją intro do systemu Impetus ale zyskała taką popularność, że druga edycja gry, stała się niezależnym tytułem. Co więcej, systemem spolszczonym i pięknie wydanym.

Do gry przymierzałem się dobre kilkanaście lat. Najpierw w 15mm, pod postacią Seleukidów, później w 28mm. Kupiłem trochę falangi, która ostatecznie skończyła jako banda do Clash of Spears. Z BI2 nic jednak nie wyszło.

Co mnie ciągnęło do systemu przez te wszystkie lata? Zamknięty projekt jaki stanowi armia, składające się z ok. 8-14 podstawek, sceniczne bazy, listy armii posiadające po 2-3 warianty wystawienia oraz bardzo ciekawa mechanika, która w sposób intuicyjny oddaje realia pól bitew i charakter archetypów różnych formacji (od lekkiej piechoty po słonie).

niedziela, 15 lutego 2026

Łapaj, Trzymaj, Orion

Orion, the King in the Woods, to kolejna część wycieczki w przeszłość, do mojej armii Wood Elves sprzed kilkunastu lat. Król Lasu wieńczył wówczas całą malarską imprezę i trafił do finałowego odcinka Tytanów. Dzisiejsza figurka różni się od tej sprzed piętnastu lat materiałem, ponieważ zamiast fajnkastu mamy metal. W tamtym wpisie wspomniałem, że pomysł na kolor skóry to długa historia. Przybliżę, bo wcale nie taka długa. Po pierwsze pomysł ma już prawie 30 lat, po drugie nie był mój, tylko Tsara. W jego armii Wood Elves pojawiła się figurka Oriona (oczywiście poprzedni wzór) i doczekała się czarnego podkładu. Zapamiętałem, jak mówił, że taka wersja z czarną skórą i odpowiednio dobranym cieniowaniem bardzo mu się podoba. Uznałem to za bardzo oryginalny pomysł i ukradłem lata później. Wracając do dzisiejszego Oriona - oprócz materiału jest tu jeszcze kilka różnic, w stosunku do figurki z czasów Tytanów. Największe to kolor włóczni (The Spear of Kurnous), rogu (Horn of the Wild Hunt) i... jakość zdjęć. Napiszę jeszcze, że przy malowaniu starałem się ograniczyć użycie tuszy do minimum. Orion w kompani swoich ogarów prezentuje się zatem jak niżej:


czwartek, 12 lutego 2026

Z'akke

Wprawdzie moje modele do kompanii Z'aake'a jeszcze nie przyszły ale nie spoczywam na laurach a czekając, przyspieszam malowanie kolejnych elementów kompanii dla kolegi. Całość, po skończeniu podstawek i znaczników na których się wprawiałem, postanowiłem zacząć od postaci kapłana-maga, który dowodzi całą grupą. Jak na maga przystało, rzuca w przeciwnika kule ognia ale też rozpala w salamandrach żar, który zwiększa ich zawziętość w boju lub leczy z odniesionych ran. Jak na kapłana przystało, wspiera. Co pasuje do stylu gry armii, która jak płomyk trafiający na kupę siana, rośnie z każdą chwilą w siłę.

RSS FeedRSS