niedziela, 26 marca 2017

Supreme Iron-caster

Wśród wielu świetnych modeli do oryginalnych Chaos Dwarfs z 1994/96 roku było kilka, które zawsze chciałem mieć. Pomijając Bull Centaurs i Blunderbussiers, będących ikonami klasycznych formacji, były to dwa spore potwory. Spore jak na ówczesne standardy GW, bo to jak wyglądają tego typu modele dzisiaj, przybrało karykaturalną formę. Nie były to kreatury wielkości choćby leśnego smoka ale jak na krasnoludzkie proporcje były w sam raz. Mowa oczywiście o magu na Lammasu i generalne na Great Taurus'ie. Pierwszy na stół modelarski trafił Lammasu na grzbiet którego wsadziłem model maga z Mantic Games. Oba modele mają te same skrzydła ale reszta, mimo pewnym podobieństw, jest mocno różna. Lammasu to stwór, którego przednie łapy zakończone są pazurami, tyle kopytami. Ma brodę (!) i wielkie rogi. Ogon zakończony zgrubieniem - maczugą. Takie zwierze musiało powstać w laboratoriach krasnoludzkich magów!

Wielki Taurus to, powiedzmy sobie w prost, skrzydlata krowa... No dobra. Byk. Wielki, ziejący ogniem. Jednak byk. Dlatego Lammasu pomalowałem dziwniej. Lepszego słowa nie znalazłem. Jak pomalowałem dowódcę zobaczycie już wkrótce. Jego zdjęcia również niedługo trafią na BZ.

Oba modele oczywiście posłużą jako uzupełnienia do krasnoludów otchłani, która to armia jest właściwie gotowa ale brakowało jej dominanty. Będą dwie. Mag to jednostka wsparcia, głównie dla golemów ale potrafi się również nieźle bić (o ile zaszarżuje flankę wrogiego oddziału) a mag potrzafi rzucić średniej wielkości kulę ognia. Overmaster on Great Abyssal Dragon (czyli na Wielkim Taurusie) to inna para kaloszy. Doskonale może operować sam, biorąc na ząb bohaterów, maszyny oraz mniejsze formacje wroga. Jak przystało na złe armie, jest to biedniejsza wersja elfiego smoka ale mimo wszystko nie mogę się doczekać jak poradzi sobie w akcji!


8 komentarzy:

robson pisze...

Wygląda świetnie - mnie przywodzi na myśl krzyżówkę maszyny (ciało jak z jakiegoś metalu) z żyjącym stworzeniem (skrzydła i głowa). Broda na tym potworze może sugerować eksperymenty genetyczne - np. krzyżówkę demona z krasnoludem i całość zestalona z urządzeniem (ciałem)! Świetny klimat!

Co do szczegółów to szczególnie podoba mi się malowanie płaszcza.

robson pisze...

PS. Z techniczno-informatycznego punktu widzenia dobrze by było wrzucać miniaturkę w postaci pojedynczego zdjęcia przed głównym obrazkiem - bo inaczej na głównej stronie robi się w miniaturce misz-masz (główna strona zawsze bierze pierwsze zdjęcie i brutalnie je skaluje do rozmiaru 200 x 150 pixeli (proporcje 4 x 3).

Michal DwarfCrypt pisze...

Przekozacka robota!

gervaz pisze...

Jedna z wielu dobrych, oldhammerowych figurek. Niestety troszczę słabo widoczna na tych małych zdjęciach. Pozostaje mi tylko domniemywanie (oparte na jakości innych prac), że wygląda znakomicie.

MiSiO pisze...

Zdjęcie w niezłej rozdzielczości. Najlepiej daj "pokaż w nowym oknie".

Robson. Te miniaturki to zgoda.

Dhil Morgan pisze...

Wygląda kozacko, choć nawet z trikiem otwierania w nowym oknie powiedziałbym, że tak dobra praca stanowczo domaga się większych fotek.

szeperd pisze...

Co tu dużo mówić, świetna rzecz. Szacunek dla warsztatu i pasji.

brodaty_brutal pisze...

Ta broda mnie zawsze rozwalała! :D
Do pochwał przy generale mogę dopisać tylko, że tu to "dziwne" malowanie zdecydowanie działa na plus. Wyszedł posągowy ni to sfinks z brodą. Świetne! :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS