niedziela, 18 lutego 2018

Odgrzewany kotlet

Czasu na malowanie miałem ostatnio na tyle mało, że kilka pierwszych wpisów w tym roku poświęcę na prezentację dokonań malarskich z roku ubiegłego...
Dziś serwuję zatem kotlet odgrzewany, acz krwisty ;)



Rydwan, który widzicie wykonany został w październiku, w związku z eventem pt. 2nd Oldhammer Weekend Poland (gorąco namawiam, by ci, którzy jeszcze nie czytali o tym wydarzeniu niezwłocznie to uczynili, bo to niebanalna impreza!). Nawiasem mówiąc była to jedyna rzecz, z kilku planowanych, które udało mi się na czas ukończyć. A na przygotowanie się do imprezy miałem 10 miesięcy :( Ale nic to – było minęło. 

Jest to już trzecie i jak sądzę ostatnie życie tego modelu. Do tej pory woził on na pokładzie dwóch wojowników chaosu. Postanowiłem jednego z nich zamienić na czempiona, którego wybrałem nieprzypadkowo jest to bowiem mój ulubiony model bohatera z 6 edycji WFB.




Bezpośrednią inspiracją był niemal identyczny zabieg, który lat temu piętnaście wykonał w White Dwarfie Fat Bloke, czyli Paul Sawyer. 



Z efektu jestem zadowolony: model ma swoją dynamikę, a schemat kolorystyczny -choć prosty- uważam za całkiem efektowny. 

Tyle na dziś, niebawem kolejne dania z odzysku...

6 komentarzy:

robson pisze...

Świetne! Czekamy na więcej!

Niestety wciąłem się swoim wpisem w międzyczasie, dopiero teraz zauwazyłem, że ktos inny opublikował...

szeperd pisze...

No niezły oldschool. Wózek robi wrażenie, nie powiem. A ten czempion... klasyk sam w sobie.

brodaty_brutal pisze...

Dobry kotlet! Chyba sojowy! ;)
A serio to dobre malowanie. Prosty schemat, ale przypominający najlepsze czasy Warhammera, aż by się chciało zagrać. ;)

MiSiO pisze...

Bardzo dobre. Kiedy zobaczymy model na stole?

Johnny pisze...

Na stole to on już był - podczas Oldhammer Weekendu w październiku, ale kto wie może pojeździ też na kwietniowym turnieju par w Konstancinie.

szeperd pisze...

Czar Par w Konstancinie? Uprasza się o wrzucenie zdjęć po imprezie!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS