Dzisiaj wracamy na moment do napoleońskich klimatów w skali 1:72. Ponownie metalowe figurki firmy Franznap, tym razem w parze, na większej podstawce, dedykowanej dowódcom. Figurka po lewej przedstawia francuskiego muzyka, który towarzyszy historycznej postaci. Jest nią marszałek Louis-Nicolas Davout, uznawany za jednego z najlepszych dowódców Napoleona. Ciekawy wzór, bo marszałek dostał nawet okulary. Oba modele są całkiem przyjemne w malowaniu. Jedyny mankament, jaki widzę, to cienkie nogi u koni – trzeba uważać, bo muzyk dostaje bardzo łatwo przechyłu. Przy okazji zdałem sobie sprawę, że logo naszego bloga jest bardzo bliskie tej epoce. Tym fajniej jest móc wrzucić coś z tych klimatów. Teraz na warsztacie kolejny marszałek i to w znacznie większej obstawie.
Today we go back to Napoleonic themes in 1:72 scale. I painted some more metal minis from Franznap. This time they go on one larger base, dedicated for commanders. On the left we have a French musician who accompanies a historical figure of marshal Louis-Nicolas Davout. Davout is considered to be one of the best commander from Napoleonic Wars. The mini itself is very nice to paint – marshal got even the glasses. I’m concerned about the horses legs though, as these are too easy to bent. Nonetheless I'm quite satisfied with the final effect.




9 komentarzy:
Jesteś mistrzem małej skali ;)
Zbliżenie plis!!! Chciałbym zobaczyć te okulary.
Takie tam rejbany... dzięki Panowie. Jak zrobię całą partię figurek to się postaram o lepsze zdjęcia.
Pięknie i fajnie w sumie na Zgiełku zobaczyć coś czego wcześniej nie było. :)
Choć żeby oddać sprawiedliwość, to wspomnę że chyba Misio kiedyś jakąś napoleonkę wrzucał. ;)
Dzięki Bro. Misio wrzucił, to fakt. Jest trochę etykiet z tego.
"Très beau travail Monsieur!"
Merci Phil ;)
Bardzo ładny Adrianie. Ja też popełniłem tę figurkę, choć w nieco innej aranżacji, nie mam tylko czasu wrzucić zdjęć i naskrobać parę słów legendy. Nie mogę jednak podzielić Twojej opinii o łatwym malowaniu. Rzeźba jest jednak bardzo płytka.Wiele detali, takich jak klamerki na paskach rzędu, jest po prostu zbyt mała. Nie mniej wyszedłeś jak zawsze obronną ręką z opresji, a z Żelaznym Marszałkiem sprawa nie łatwa :)
Dziękuję za uznanie. Przemyślałem kwestię rzeźby i faktycznie masz dużo racji.
Prześlij komentarz