wtorek, 15 stycznia 2019

Steeepieee szerooooki...

Dowódcą regimentu dragonów został oczywiście Wołodyjowski. Już wkrótce minimalny regiment stanie w polu, brakuje mi jedynie wykończyć dwie podstawki i przykleić jeźdźców. Co do podstawki Wołodyjowskiego to przeziera gdzieniegdzie green stuff, którym przyklejam jeźdźców, a którego potem nie maluję. Najłatwiej go ukryć pod fałdami wdzianek wszelkiej maści jazdy kozackiej, na dragonach jest niestety trudniej.

The commander of a  dragoon regiment had to be represented by Wołodyjowski. Soon I will present the regiment itself, when I finish last two bases.With the commander base there are some minor issues with the greenstuff used to glue riders to horses, as it is more difficult to hide it within dragoons outfit, contrary to the other kind of polish cavalry.

Dodatkowym bonusem w tym wpisie jest jeszcze ostatnia jak na razie podstawka jazdy kozackiej z rohatynami (w wersji doborowej, do chorągwi krakowskiej), która bardzo przydaje się na podjeździe, może tez i w zgrupowaniu. Póki co, na poziomie dywizji nie dam rady ich użyć. 

Also, I have finished last base of elite cossack-style cavalry from the "krakow banner".  It is nice to have a 6 bases strong squadron at skirmish level games.

Tak po prawdzie to jestem trochę na rozdrożu: mogę zrobić rzeczone 4 podstawki kozaków i potem np. zabrać się za sympatyczne jednostki dodatkowe do dywizji (piechota polsko-węgierska, działa) albo zabrać się za regiment piechoty, albo pomęczyć jeszcze jednostki ważne dla podjazdów, a których jeszcze nie mam (pancerni z rohatynami, jazda wołoska, jazda tatarska, wolontarze). Pierwsze dwie są interesujące z modelarskiego punktu widzenia, druga opcja jest bardziej uciążliwa malarsko (znów ta kawaleria po raz n-ty!), ale za to uzasadniona strategicznie, szczególnie, że będą turnieje, Wilanów, itp... 

A szczerze mówiąc po ostatnich występach jestem nieco zawiedziony dotychczasowym graniem. Z 6 bitew przeprowadzonych w tej edycji krakowskiej ligi OiM nawet jednej nie zremisowałem, a co dopiero myśleć o wygraniu... Nieco satysfakcję z gry podnosiły mi niektóre wyczyny formacji właśnie malowanych w celach strategicznych - np. 6ścio podstawkowe skwadrony kozaków z rohatynami, czy skwadron doborowych pancernych. Dlatego może jednak opcja druga... 

PS. Jestem w trakcie wymieniania kostek... ;) 

In fact I am bit confused as to what to do next. On the one hand, I can go into some infantry and cannons for division level, which would be nice from modelling perspective. On the other hand, I should strengthen my skirmish forces with some troops like pancerni with spears, wallachians or tatar riders. This would probably boost my poor statistics in our local league, in which I have not won a single battle (per 6 games). But this strategical decision requires painting again a lot of horses... (again!).

PS. I am in the progress of buying a lot of new dice... ;)

PS2. As to the title of the post: https://www.youtube.com/watch?v=Fnmtr-vgSVw ;) 











4 komentarzy:

szeperd pisze...

Nie poddawaj się! Praktyka jest bezcenna, wreszcie zaowocuje. Ja zazdroszczę Wam tej ligi trochę.

Powodzenia z dylematem co do dalszego malowania. Jakikolwiek nie byłby wynik to czekam na efekty, bo bardzo lubię oglądać Twój RON.

miszczu pisze...

Robson dla mnie za każdym razem jak wyciągasz modele z walizki jesteś moralnym zwycięzcom ;)

Co do wyników brakuje Ci dwuch rzeczy A)brak pośpiechu - (w grze że mna byłeś najbliżej zwycięstwa z wszystkich oponentów, naprawdę do 4 tury to Ty prowadziłeś , bez sensu ten pospiech).
B) Wolochow (ta rozpiska na 2 dragonach jest dobra na drugi Tom - i tylko na RON)

robson pisze...

Miszczu: https://www.youtube.com/watch?v=tvbyY7oMT2E :D ;)

Seba Brodaty Ork pisze...

Nowy sezon i nowe możliwości:D Do boju Rob!:D

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS