środa, 10 lutego 2021

Cesarskie muszkiety

Kolejne cesarskie zaciągi za nami - tym razem sześć podstawek muszkieterów zasila szeregi zgrupowania głównego frontu. Dzięki tej formacji pierwszy poziom zgrupowania gotowy i można zacząć powoli myśleć o jakimś chrzcie bojowym. Malowanie tradycyjne, to znaczy bez użycia farb kontrastowych.  Pewną odmianą są zastosowane kolory, to znaczy khaki. Kupiłem tę farbę nie tak dawno do malowania miniatur z II wojny, więc stwierdziłem, że użyję jej też tutaj. Ostatnio w ogóle to chyba przesadziłem z kupowaniem farb, ledwo się mieszczę na biurku...


Figurki to, ma się rozumieć, 15mm, Wargamer. Kupiłem cały regiment piechoty cesarskiej, żeby się nie rozdrabniać i iść w jakąś zabawę z blisterami. Tym bardziej, że muszkieterów będę jeszcze potrzebował na wyższych poziomach zgrupowania. Lubię te figurki, kilka zawadiackich wzorów szczególnie (jak na przykład ten ze szmatą na czole, imitującą zapewne bandaż).  Tymczasem jednak muszę wrócić do kirasjerów, żeby powiększyć stan liczebny tejże formacji. Może jednak w międzyczasie jakaś odmiana? 

P.S.

Robson, jakaś riposta?

12 komentarzy:

brodaty_brutal pisze...

Atos, Portos i... ? ;)
Miło patrzeć jak zwykle! :)

szeperd pisze...

Typowo niemieckie imiona...
Fajnie, że się podobają.

Seba Brodaty Ork pisze...

Piękne:) Chyba sam coś do OiM pomaluje ;)

Pepe pisze...

Urzekły mnie. Kiedy będą grupowe zdjęcia?

szeperd pisze...

Dzięki Panowie. Całość pojawi się na zdjęciach, jak skończę pełną listę zgrupowania. Innymi słowy za jakieś 7 podstawek konnych i 7 podstawek pieszych.

MiSiO pisze...

Cudny oddział. Nie ma jak ognista piechota.

szeperd pisze...

Dzięki! Dołożę jeszcze kilka ognistych podstawek cesarskich do tej ekipy.

Michal DwarfCrypt pisze...

Kolejna piękna praca.

robson pisze...

Ja juz dawno zostalem tak daleko w tyle, ze nawet jakbym darl sie w nieboglosy to by do Ciebie moja riposta nie dotarła ;)

szeperd pisze...

Wystarczy słowna, he he.

miszczu pisze...

Anorektyczny odział ;) Wyszło super ;)
A brudne Zielenie świetnie pasuja do tego okresu ;)

szeperd pisze...

Też lubię te różne odcienie zieleni. A że mam ich coraz więcej, to czuję 'unlimited power'

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS