Taaak… Sprawdźmy: stal – jest, mięśnie – są, rogi – a jakże, futra – obecne, śniegi północy – ma się rozumieć! Czyli wszystko w najlepszym porządku 😊
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz malowałem w pełni metalowy a zarazem tak liczny regiment do armii Chaosu! Gdy jednak patrzę na efekty, widzę, że nie wyszedłem z wprawy. Mało tego, rozkręcam się i bez ceregieli kończę kolejne, dawno już rozpoczęte tematy. Jestem na tyle zadowolony, że nawet jakoś przełknę fakt, iż nie zdążę z paroma innymi rzeczami na tegoroczny Oldhammer Weekend. Maruderzy Chaosu, będą zatem musieli poczekać na swój debiut na stole…
To co to tu widzicie, to w istocie nic nowego. To mocni goście, więc postawiłem na mocną i sprawdzoną kolorystykę. Powiedziałbym nawet, że gdzieniegdzie – szczególnie jeśli chodzi o skórę i stal – wyszło mi coś, co można by określić jako dramatic highlights, dzięki czemu również z daleka oddział wygląda bardzo dobrze.
Słowo o sztandarze: to po prostu odpowiednio przykrojony i podziobany narzędziem kłutym placek z green stuffu. Malowanie bardzo szybkie – seria przecierek w kolorach cielistych plus różnokolorowe inki. Jak na ilość czasu, którą poświęciłem, efekt jest bardzo zadowalający.
I to by było na tyle, wracam do roboty 😊


7 komentarzy:
Kawał ciężkiego regimentu. Dobre malowanie. Tylko nie wiem dlaczego kolesie w czerwonych hełmach skojarzyli mi się jako tacy sado-maso z holenderskich burdeli :D
Świetne modele. Bardzo klasycznie malowane, co im pasuje jak ulał! Brawo.
Tu trzeba też dodać, że to oldschool zacny. Powiało fajną klasyką, miło rzucić okiem na takie frykasy.
Świetna odsłona. Gratulacje! Powiało odrobiną świeżości w postaci fantastyki i klasycznego starego Warhammera. Oby więcej takich wpisów. Czekam!
Ach! Cuda, Panie! Jaka klasyka!
Sztandar przez to, że to nie do końca wygląda jak szwy, to robi jeszcze bardziej niepokojące wrażenie!
Świetna robota!
Ha, a to ciekawe spostrzeżenie, szwy to było pierwsze, co przyszło mi na myśl :) Ale grunt, że niepokoi 😈
O Panie... Johnny rzadko ale za to solidnie ;)
Prześlij komentarz