poniedziałek, 27 września 2021

Barbarzyńska horda

Taaak… Sprawdźmy: stal – jest, mięśnie – są, rogi – a jakże, futra – obecne, śniegi północy – ma się rozumieć! Czyli wszystko w najlepszym porządku 😊


 

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz malowałem w pełni metalowy a zarazem tak liczny regiment do armii Chaosu! Gdy jednak patrzę na efekty, widzę, że nie wyszedłem z wprawy. Mało tego, rozkręcam się i bez ceregieli kończę kolejne, dawno już rozpoczęte tematy. Jestem na tyle zadowolony, że nawet jakoś przełknę fakt, iż nie zdążę z paroma innymi rzeczami na tegoroczny Oldhammer Weekend. Maruderzy Chaosu, będą zatem musieli poczekać na swój debiut na stole…

To co to tu widzicie, to w istocie nic nowego. To mocni goście, więc postawiłem na mocną i sprawdzoną kolorystykę. Powiedziałbym nawet, że gdzieniegdzie – szczególnie jeśli chodzi o skórę i stal – wyszło mi coś, co można by określić jako dramatic highlights, dzięki czemu również z daleka oddział wygląda bardzo dobrze.

 

 

 

 

Słowo o sztandarze: to po prostu odpowiednio przykrojony i podziobany narzędziem kłutym placek z green stuffu. Malowanie bardzo szybkie – seria przecierek w kolorach cielistych plus różnokolorowe inki. Jak na ilość czasu, którą poświęciłem, efekt jest bardzo zadowalający.

I to by było na tyle, wracam do roboty 😊




7 komentarzy:

Pepe pisze...

Kawał ciężkiego regimentu. Dobre malowanie. Tylko nie wiem dlaczego kolesie w czerwonych hełmach skojarzyli mi się jako tacy sado-maso z holenderskich burdeli :D

MiSiO pisze...

Świetne modele. Bardzo klasycznie malowane, co im pasuje jak ulał! Brawo.

szeperd pisze...

Tu trzeba też dodać, że to oldschool zacny. Powiało fajną klasyką, miło rzucić okiem na takie frykasy.

Gobos pisze...

Świetna odsłona. Gratulacje! Powiało odrobiną świeżości w postaci fantastyki i klasycznego starego Warhammera. Oby więcej takich wpisów. Czekam!

brodaty_brutal pisze...

Ach! Cuda, Panie! Jaka klasyka!
Sztandar przez to, że to nie do końca wygląda jak szwy, to robi jeszcze bardziej niepokojące wrażenie!
Świetna robota!

Johnny pisze...

Ha, a to ciekawe spostrzeżenie, szwy to było pierwsze, co przyszło mi na myśl :) Ale grunt, że niepokoi 😈

robson pisze...

O Panie... Johnny rzadko ale za to solidnie ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS