Małymi krokami, ale do celu - w ten sposób udało mi się pomalować kolejne trzy podstawki francuskiej piechoty z okresu Wojen Napoleońskich (poprzedni wpis tutaj). Tym razem obok fizylierów na każdej podstawce pojawił się jeden woltyżer (można rozpoznać po innych kolorach detali). Producent, firma Franznap, postawił na bardzo szczegółowe odwzorowanie realiów w postaci szczegółów czy ekwipunku. Z tego punktu widzenia prezentowane figurki mają niewątpliwy urok, nie mówiąc już o historycznej koszerności. Jeśli jednak zestawimy to ze skalą 1/72 (i giętkim metalem, który jest szczególnie kłopotliwy w przypadku muszkietów), to dostajemy dość spore wyzwanie pod kątem malowania. Innymi słowy, a przynajmniej w moim odczuciu, trzeba się mocno napracować pędzlem, żeby uzyskać w miarę satysfakcjonujący efekt. Efektem tym dzielę się na zdjęciach poniżej, czyli świeżo pomalowane trzy podstawki, oraz dotychczas pomalowane pięć baz.


3 komentarzy:
Ulala! I to 1:72? Piękna robota! Detale naprawdę ładne jak na tą skalę :)
Pamietam 25-30 lat temu miałem wszystko w tej skali. Rzymian, Galów, Luftwaffe, komandosów, legię cudzoziemską, 8 armię, itd., ale nigdy nie miałem nic z napoleonki! Dodzis cierpię na braki w jej malowaniu :=
Dzięki za uznanie ciężkich wysiłków podstarzałego malarza :)
Bardzo fajnie wyglądają w tej liczbie. Ziemia trochę zbyt mocno wybieloną jak na mój gust ale robią wrażenie.
Prześlij komentarz