niedziela, 20 marca 2022

Francuska piechota - finał

Dotarłem do finału napoleońskiej piechoty, malując ostatnio trzy podstawki, na które trafili fizylierzy w towarzystwie cesarskich grenadierów. Modele w skali 1/72 to metal od firmy Franznap. Pisałem już ostatnio, że figurki te mają bardzo bogatą w detal rzeźbę a pewnym wyzwaniem są gnące się muszkiety. Myślę, że w ich przypadku popełniłem jeden zasadniczy błąd, a mianowicie przykleiłem modele do podstawek przed malowaniem. Zwykle robię tak w przypadku 15mm i w pełni to działa. Tutaj jednak mamy większą skalę, większą liczbę detali i stąd trudność.



A tak prezentuje się razem wszystkie dziesięć podstawek francuskiej piechoty. Obok opisanych powyżej fizylierów z grenadierami, mamy tutaj poprzednio publikowane trzy podstawki z woltyżerami, jeszcze wcześniejsze dwie podstawki fizylierów, wreszcie niepublikowane dotąd dwie podstawki dowodzenia, jeśli można tak to ująć (na zdjęciu ta w centrum i odpowiednio za nią). Tym samym dziesiątka od Franznapa gotowa i  mam nadzieję, że będzie się dobrze spisywać na bitewnym stole.

Myślę, że to już na serio finał przygody z napoleonką. Kiedy w maju 2018 umieszczałem tu pierwszy wpis o tej tematyce, nie sądziłem, że zmajstruję aż tyle figurek z tej epoki. Na pewno było to ciekawe, ale i wymagające, wyzwanie malarskie. Kiedy przejrzałem jednak ponad dwadzieścia własnych wpisów na temat napoleońskiej armii, to myślę, że wstydu nie ma. Vive l'Empereur i do zobaczenia.


8 komentarzy:

robson pisze...

Grupowo mózg rozjebowywują ;)

Gratulacje!

szeperd pisze...

Dziękuję. Mózg się jeszcze nie pozbierał ;)

Pepe pisze...

Nie jestem fanem tej epoki ale żabojadzi wyglądają zacnie.

szeperd pisze...

Doceniam opinię ;)

MiSiO pisze...

Nie ma jak zamknięty temat. Satysfakcja gwarantowana. Można siadać do kolejnego zadania!

szeperd pisze...

Nie ma, pełna zgoda. Co do satysfakcji, to mam nadzieję, że Seba będzie zadowolony. A co do nowych zadań, to w planach raczej przerwa.

tsar pisze...

Jak widzę te równe szyki, te kolorowe mundury, to aż mnie bierze, żeby coś napoleońskiego pomalować. Świetna robota.

Idę sobie usiąść, poczekać, aż mi przejdzie.

szeperd pisze...

Czyli czujesz się pokuszony? Biorę to za komplement ;)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS