Armia Trójzębu, tak samo jak w Kings of War, jest nietypowa. Ma wiele elementów odrózniających ja na tle innych frakcji. Nie posiada dział burtowych, co wyklucza prowadzenie najskuteczniejszego ognia w grze - ognia burtowego wzdłuż wrogich okrętów. Owoce morza posiadają natomiast całe uzbrojenie z przodu i potrafią znacznie lepiej manewrować niż przeciwnicy. W dużym skrócie im ryba płynie wolniej tym gwałtowniejsze zwroty potrafi wykonywać. Do tego posiadają kilka jednostek, których celem jest utrudnianie strzelania przeciwnikowi. Prezentowana już ryba oślepia okręty utrudniając im prowadzenie ognia na bezpośrednim dystansie a żywiołaki i gigas przyczepiają się jak skorupiaki do burt, redukując szybkostrzelność okrętów i atakując załogę.
Malując te modele kopiowałem de facto schemat z mojej armii do Kings. Przy gigas pozwoliłem sobie na więcej swobody, bo i niebieskie skorupy na niebieskich podstawkach nie byłyby dobrym pomysłem. Oczywiście z racji skali pozwoliłem sobie na pewne odstępstwa, jak pomalowanie blado-fioletowym "brzuchów" żywiołaków, dla podkreślenia kontrastu między żywiołakiem a bezmyślnym H2O.
Przyznam, że w mojej ocenie maluszki wyglądają przeuroczo,












1 komentarzy:
Zgadzam się, są przeurocze. Piękne te Wasze floty; pomysł i wykonanie kompletne od A do Z.
Prześlij komentarz