Pracuję nad dość dużym modelem, ikoną swojego czasu (a jak nie czasu to na pewno armii), którego kompletnymi zdjęciami pochwalę się w następnym poście. Dzisiaj pokażę kilka zdjęć z prac nad są bestią ze stali i drewna.
Prezentowana podstawka to wynik udanej próby zamontowania modelu pasującego na bazę o wymiarach 100x150, na podstawkę o wymiarach 60x100. Dlaczego te akrobacje? Powodem jest posadowienie figurki tak, by dało się nim zagrać w Old World (jako zamiennik innej jednostki) mimo, że w tej edycji nie posiada on własnych zasad. Model będzie częściowo zanurzony w wodzie, dla podtrzymania klimatu. Stąd zgniłe tony na płaskich fragmentach.
Drugie zdjęcie pokazuje dwa koła, malowane w dość naturalnych tonach. Jedno z nich jest po aplikacji olejnych wash'y. Kupiłem zestaw dwunastu małych tubek Atrea i polecam każdemu. Kilkanaście ml wystarczy na 30 lat hobby a olejny wash często jest dużo lepszy niż akrylowy.
No nic. Lecę malować ostatnie elementy... Plan jest aby skończyć go w ten weekend.




1 komentarzy:
Sam pomysł akrobacji podstawkowych mnie nie przekonuje, ale wykonanie ogarnąłeś naprawdę porządnie. Olejne washe to faktycznie niesamowita sprawa, a przy tym tania, jak barszcz (tubki + terpentyna do rozcieńczania).
Prześlij komentarz