środa, 6 listopada 2013

Ad Infinity

Żeby nie było wam tu smutno, postanowiłem też coś wrzucić. Dokończona zhanshi hacker i jeszcze jeden zwykły zanshi. Do tego mała grupówka i snikpik dwóch kolejnych delikwentów. Niestety pół roczna przerwa w malowaniu robi swoje, ehhhh... Do tego przesiałem gdzieś statyw i zdjęcia robione są z "ręki" co widać ewidentnie ...







wtorek, 5 listopada 2013

Red & gold

Od jakiegoś czasu próbuję skończyć projekt necroński. Narazie skończyłem pierwszy model. Nie robiłem wszystkich równolegle, bo nie wiedziałem jak chcę żeby chłopaki wyglądały. Pomalowałem więc jednego od początku do końca łącznie z podstawką. Chciałem żeby byli nietypowi. Tajemnicza zieleń już trochę nudzi, więc ja postawiłem na tajemniczą czerwień i odrobinę złota.
Wkrótce pozostałe modele dołączą do samotnego kolegi.
Co myślicie o takiej kolorystyce?





poniedziałek, 4 listopada 2013

Wybrańcy Komety - Heniek the Carnival Master (15)

Udało mi się w końcu pomalować szefa mojej bandy Mordheimowej Carnival of Chaos. Carnival Master teraz tylko czeka na podstawkę, która ma być trochę specjalna i dopiero przyjdzie ze sklepu.
O malowaniu trochę. Przyjąłem metodę zwaną "szeperdowską", to jest chciałem pomalować chłopa szybko i z fajnym efektem. Niestety nie umiem tak i nie jestem zadowolony z efektu końcowego Heńka. Ogólnie model poszedł dosyć szybko, przynajmniej na początku. Machnąłem podstawowe kolory większości elementów na Heńku, trochę porozjaśniałem i położyłem washe. Potem próbowałem "powyciągać" dodatkowym rozjaśnianiem i cieniowaniem najlepsze fragmenty Heńka. Jak już niby skończyłem byłem niezadowolony z efektu więc przez kolejne dwie godzinki pieściłem model, nie dosłownie żeby było jasne ;)
Efekt widzicie na zdjęciach. Jest OK, ale mam wrażenie, że kolorystyka jest taka jakby to nazwać"chaotyczna". Nie ma spójności i jednego elementu, który skupiłby wzrok. Oczy biegają po modelu i nie wiedzą gdzie się zatrzymać. No nic, zostaje jaki jest, zobaczymy co tam będzie z kolejnymi członkami bandy.




Dzika Orda - brniemy dalej (5)

Tym razem skromnie, ale do przodu. Dzisiaj trafiło się trochę czasu, więc rozstawiłem swoje amatorskie studio i skleciłem kilka nowych fotek w zadowalającej jakości. Głównie chodziło o poprawienie zdjęć kazindżi, które wymieniłem na nowe w  moim ostatnim poście. Przy okazji prezentuje kolejne 3 podstawki ordyńców. Także zapraszam do ponownych odwiedzin, tym razem trochę więcej widać;)
Niebawem Mirza i kilka innych rzeczy, ale wciąż siedzimy na Krymie i okolicach:)




niedziela, 3 listopada 2013

Skwadron jazdy pomiestnej

Zasady dotyczące moskiewskiej jazdy pomiestnej mówią, że można ją skwadronować w osiem podstawek. Tak też postanowiłem uczynić w przypadku dwóch sotni wyposażonych w rohatyny. Pisałem już wcześniej o konwersji dwóch standów, wykonanej na podstawowych wzorach, która miała uzupełnić pudełkową szóstkę. I dzisiaj prezentuję oto właśnie ukończone obie sotnie, w sile czterech podstawek każda.


Malowanie nie może zaskoczyć już niczym specjalnym – po prostu powieliłem schemat z poprzednich sotni. Ponieważ jestem niezwykle zajętym człowiekiem, w dodatku mocno zmęczonym malowaniem jazdy pomiestnej, ograniczyłem też jakość wykonania. Zależało mi bowiem, aby jak najszybciej ukończyć tę formację i móc zająć się wreszcie czymś innym.


Dwa różne zdjęcia, z dwóch różnych aparatów – cały czas szukam złotego środka. Czy jeszcze będę malował dzieci bojarskie? Tego wykluczyć się nie da, szczególnie, kiedy przeanalizuje się matematykę armii moskiewskiej. Na razie jednak mówimy sobie na dłużej - до свидания!

RSS FeedRSS