Wczorajsze rozgrywki w OiM dały mi kopa, żeby skończyć wreszcie malowany prikaz strzelców moskiewskich. Dzisiaj mogę zatem zaprezentować całość, czyli dziesięć podstawek plus dowódcę. W sumie jest to pięć sotni po dwie podstawki, które mogą uformować bardziej liczebne roty. W poprzedniej notce popełniłem błąd, mieszając sotnię z rotą właśnie.
Jest to pierwszy z moich pułków, którego użyć można wyłącznie na poziomie dywizji. Zgodnie z opisami, jakie znalazłem, strzelców można malować jednolicie, co oczywiście uczyniłem, różnicując ich jedynie pewnymi detalami.
Jak pisałem w poprzednich notkach na ich temat, wzory są świetnie wyrzeźbione i odlane. Ta ikona armii moskiewskiej nie może się nie podobać. Aż dziw, że tak długo się z nimi guzdrałem. No, ale to już historia. Teraz czas na zawartość kolejnego pudełka.
Tymczasem jeszcze jedna fota legendarnych brodaczy.
Jest to pierwszy z moich pułków, którego użyć można wyłącznie na poziomie dywizji. Zgodnie z opisami, jakie znalazłem, strzelców można malować jednolicie, co oczywiście uczyniłem, różnicując ich jedynie pewnymi detalami.
Jak pisałem w poprzednich notkach na ich temat, wzory są świetnie wyrzeźbione i odlane. Ta ikona armii moskiewskiej nie może się nie podobać. Aż dziw, że tak długo się z nimi guzdrałem. No, ale to już historia. Teraz czas na zawartość kolejnego pudełka.
Tymczasem jeszcze jedna fota legendarnych brodaczy.









