Fiendish weapons that spew great gouts of alchemic fire, these
weapons teams consist of two trained operators and a canister of highly
volatile, flammable liquid.
- opis jednostki z podręcznika / strony Mantic Games
Czym byłyby krasnoludy bez swoich maszyn wojennych? Czym byłyby krasnoludy Otchłani bez swoich maszyn wojennych, będących połączeniem krasnoludzkiej technologii i babrania się magią? Czymkolwiek by były, nie byłoby tyle dymu, prochu, huku i ognia, prawda? Gdy krasnoludy rażą ołowiem przeciwników z dystansu, ich bardziej złośliwi kuzyni lubią z bliska obserwować efekty działania swoich maszyn. Dlatego wyposażają własne jednostki w garłacze a niektórych również w miotacze ognia.
Drużyny obsługujące smoczy ogień to dwuosobowe zespoły, które w niewielkim tempie przemieszczają się po polu bitwy, zionąc we wszystko, co tylko wejdzie im w zasięg. Na niewielkiej, kawaleryjskiej podstawce mieści się model "sikawkowego", ogniomistrza i kociołka z łatwopalną substancją. Dwie drużyny, które ostatnio pomalowałem to ostatnie modele potrzebne do mojej tysiąc-punktowej armii. Nie dość, że udało się całość pomalować w przewidywanym terminie to jeszcze znalazłem parę osób chętnych do grania. Kto by pomyślał...
Malowanie modeli raczej typowe, w konwencji armii. Dzięki Gobosowi, udało mi się jednak wzbogacić jeden miotacz o płomień, który wygląda po prostu świetnie! Na zdjęciu widać również poganiacza niewolników - dowódcę mojej armii.
Niedługo pochwalę się zdjęciem rodzinnym!