Koniec roku to czas podsumowań, dlatego dzisiaj o zakończonym kilka dni temu cyklu Silesian King of War. Początkiem roku stwierdziłem, że warto spróbować cyklicznego turnieju w Kings of War. Świetna mechanika, spory sentyment do rank&file i gotowe armie, łapiące kurz po domach dawały pewną nadzieję, że ktoś na turniejach może się pojawić.Odbył się cztery turnieje, po jednym na kwartał. Łącznie udział w nich wzięło 19 osób z dwóch krajów. Co ciekawe, w każdym kolejnym turnieju pojawiały się nowe armie. W Kings of War jest 21 armii, więc jest z czego wybierać a do tego część osób składa już drugą a nawet... Ósma armię!
Przebieg każdego z turniejów oraz wyniki graczy można prześledzić na stronie TTT.
Finałowy turniej odbył się kilka dni temu. Pojawiła się czołówka rankingu całego cyklu oraz, jak zawsze, nowe twarze. Rozegraliśmy 3 bitwy, korzystając ze świetnego turniejowego dodatku Clash of Kings 2017. Tym razem silnie reprezentowane były szczury ale nie zabrakło elfów, krasnoludów (w tym i tych złych), ludzi czy sił z Basilei. Byli też zwierzoludzie i nieumarli
Na zakończenie turnieju ustaliliśmy, że przyszły rok będzie pod znakiem Mistrzostw Polski, na który to tytuł składać się będzie ok 8-9 turniejów w całym kraju! Środowisko rośnie w równym tempie, mamy kilka ośrodków (Łodź, Katowice, Radom, Kraków, Częstochowa) na bazie których możemy tego typu imprezę rozwinąć. Bitwy będą na 1500-2000 punktów, do decyzji organizatora. Niedługo pojawi się więcej informacji o planach na 2018.
Pozostaje mi w tym miejscu zaprosić Was do udziału w przyszłorocznych rozgrywkach oraz do obejrzenia zdjęć z ostatniego turnieju. Na samym końcu wyniki zarówno ostatniego katowickiego turnieju jak i całego cyklu!




