niedziela, 8 kwietnia 2018

Logistyka na nowym poziomie

Po latach pracy zawodowej w logistyce postanowiłem podnieść swój komfort hobbystyczny w tejże sferze. Któż z nas nie ma różnych, w tym złych, doświadczeń związanych z transportem figurek i innych bitewnych akcesoriów? Otóż i to. Przejdźmy zatem do rzeczy. Za kilka tygodni odbędą się VI Międzynarodowe Mistrzostwa Ogniem i Mieczem w Wilanowie, na które wybieram się, nawiasem mówiąc, w znakomitym towarzystwie Robsona. Pierwsze z logistycznych udogodnień zafundował nam twórca systemu, Wargamer, wydając kilka miesięcy temu zasady w formie małego podręcznika. Jest to, według mnie, strzał w dziesiątkę – nowy format jest niezwykle poręczny i w pełni zastępuje dotychczasowe, spore przecież księgi. Ta inicjatywa, w parze z dostępnym też od jakiegoś czasu kreatorem armii OiM, znacznie ułatwia przygotowanie się do turnieju i logistykę właśnie.

After years of working professionally in supply chain I decided to improve my comfort connected with the miniatures hobby in the area of logistics. Who does not have a lot, including bad, experiences with transporting minis? So getting to the point – in a few weeks I will attend 6th International By Fire and Sword Tournament in Wilanów. I will travel there in the decent company of Robson. First of the logistic improvements was delivered by the Wargamer company itself – a new format of the rulebook. I believe it’s one of their best decisions. Smaller, compact size that replaces the need of carrying a few big books with you. Together with available on-line army creator it is a significant logistic improvement.



czwartek, 5 kwietnia 2018

Z otchłani czasu: Wcześni Hebrajczycy

Po krótkiej wymianie zdań na wewnętrznej grupie dyskusyjnej postanowiłem opatrzyć ten wpis ostrzeżeniem:

Minister zdrowia i opieki społecznej ostrzega: ten wpis może być niepoprawny politycznie.

Armia powstała po Fatymidach a inspiracja do jej powstania była opowieść o Dawidzie i Goliacie oraz związany z nim pomysł na łączony obóz dla dwóch armii. Póki co zarówno armia Filistynów jak i ich część obozu nie została ukończona, za to hebrajczycy gotowi są do starcia.



Armia w wersji DBA 2.2 ma bardzo prosta budowę: sojusznicy (Ax) stanowią trzon, wraz z generałem, jest sporo lekkiej piechoty (Ps) oraz dwie grupy wojowników (Wb). Prezentowane modele to w całości Essex, którego bardzo przyjemnie mi się malowało, mimo, że wzory są bardzo proste. Za to różnorodność jest spora.

Armia jest zupełnie nieturniejowa przy swoim składzie, a to z powodu agresji, która jest chyba najwyższa możliwa i wynosi 4.


Jako podstawek użyłem wyciętych prostokątów z maty magnetycznej, której elastyczność została ograniczona przez gipsowe odlewy skałek wykonanych w formach od Hirst Arts. Oryginalne podstawki każdej figurki odlewane wraz z nią postanowiłem "wkomponować" w krajobraz jako jego element, a nie jak zazwyczaj ukrywać je pod warstwą piasku. Na ten pomysł wpadłem po obejrzeniu odlewów skałek, które wyglądają jak warstwy zerodowanego piaskowca czy innej podobnej skały. Inspiracją były obrazy dla zapytania "Izrael" w goolge grafika, które zazwyczaj zwracało obrazy Petry w Jordanii i okolic, lub budynki wykonane z takiego materiału, np. ściana płaczu (przykład, przykład, przykład). Kolory są pustynne, choć nieco za jaskrawe i zbyt żółte. Wydaje mi się także, że zrobiłem zbyt jasną karnację (prawie ten sam kolor, co podstawek), ale mogę się zawsze tłumaczyć, że wojownicy są umazani kurzem z wędrówki (w końcu wrócili z 40 lat tułaczki po pustyni!).


Jeśli chodzi o DBA 3.0 to armia nadal jest nieturniejowa, mimo, że agresja spadła do 3. Skład zmienił się odrobinkę pozwalając na większy wybór, ale mój zbiór podstawek jest według zasad dozwoloną kombinacją i chyba nie będę dążył, aby osiągnąć wszystkie możliwości. Choć mam 7 wolnych figurek w zapasach i teoretycznie wystarczą one aby to zrobić...

środa, 4 kwietnia 2018

Z otchłani czasu: Fatymidzi

Korzystając z okazji i zmotywowany pojawieniem się podobnego postu autorstwa tsara, postanowiłem wrzucić na  zgiełk zaległe armie do DBA w wersji 2.2. Przy okazji wykończyłem też zaległe obozy do nich, gdzie było to konieczne.

Pierwsza z nich to Fatymidzi (III/66). Armia całkiem "turniejowa", z niską agresją i oparta na wytrzymałej kawalerii i wielu jednostkach strzelających, w tym cudownie wyglądających elementach 8Bw, wspartych pojedynczymi oddziałami lekkiej piechoty czy jazdy. Oczywiście można było także wystawić kilka perełek: jeden element ostrzy (4Bd) czy dużą grupę walczącą (5Wb). 

Po rajtarsku | In a reiter-style

Trzy podstawki, czyli dziewięć modeli z całkiem niedawno wydanego zestawu Wargamer'a. Przydadzą się w podjazdach, szczególnie w czacie Gosiewskiego (nawet jest ten sam sztandar!).

Three bases, that is, nine figures from a quite recently released set, manufacturer: Wargamer. They will be useful for all kind of skirmish forces, especially for Gosiewski's Foray (the flag is even the same!).

wtorek, 3 kwietnia 2018

De sagittis hungarorum libera nos Domine

Zapłakałem nad listą armii madziarskiej do DBA 3.0 (III/30 Magyar 650 AD - 1003 AD). Gdzież się podziała moja wielozadaniowa horda? Gdzież budzące trwogę zagony? Kto będzie rwał włosy z głowy i wrzeszczał w niebiesia “od strzał węgierskich uchroń nas Panie!?”. No dobrze. Dalej będą wrzeszczeć, tak jak wrzeszczałem na swój przeklęty los.

Pierwszy wpis o malowanej armii Madziarów napisałem w lutym 2008 roku. 10 lat temu. Od tamtej chwili armia już nieraz wyjeżdżała w pole i łoiła wrogów, czasem tylko sromotnie umykała i nawet konie miały podkulone ogony. Lubiłem w konstrukcji armii z DBA 2.2 jej różnorodność. Dwa oddziały kawalerii, trzy piechoty słowiańskiej z włóczniami, jeden oddział sojuszników, jeden harcowników i aż pięć podstawek lekkiej jazdy. Było czym szarżować, czym harcować na flankach i tyłach wrogów, a jak przyszło co do czego to i spiąć się z ciężką piechotą w środku pola i dawać lekkiej jeździe wyżynać tabory.

Armia, jak i moje hobby, poszły w odstawkę na wiele lat, a mimo mojego odgrażania, kompletny zestaw figur, nigdy nie pojawił się na Bitewnym Zgiełku. Kiedy kupiłem sobie nową edycję gry “De Bellis Antiquitatis”, okazało się, że przyjdzie mi przemodelować posiadany zestaw. W zamieci czasów Madziarowie stracili bowiem praktycznie całą, dostępną piechotę. Mam już nowe figury i pewnie wkrótce zacznę uzupełniać braki do nowej rozpiski, więc jest to bodaj ostatnia szansa, aby pokazać moich nomadów w starej odsłonie.

Co też ze sobą przywiozłem? Już nieco powiedziałem powyżej. Armię prowadzi sam Arpad w złotym kaftanie. Jego bezpieczeństwa pilnuje gwardia chazarska. Trzon armii tworzą słowiańscy włócznicy. Trochę lekkiej piechoty to myśliwi i woje z różnych plemion z krainy madziarskiej. Na koniec oszczepnicy i łucznicy w zagonach śmiertelnie niebezpiecznej kawalerii.

Bijcie w dzwon! Podnieście lament! Krzyczcie na alarm! Madziarzy nadchodzą!


RSS FeedRSS