Dowódcą regimentu dragonów został oczywiście Wołodyjowski. Już wkrótce minimalny regiment stanie w polu, brakuje mi jedynie wykończyć dwie podstawki i przykleić jeźdźców. Co do podstawki Wołodyjowskiego to przeziera gdzieniegdzie green stuff, którym przyklejam jeźdźców, a którego potem nie maluję. Najłatwiej go ukryć pod fałdami wdzianek wszelkiej maści jazdy kozackiej, na dragonach jest niestety trudniej.
The commander of a dragoon
regiment had to be represented by Wołodyjowski. Soon I will present the
regiment itself, when I finish last two bases.With the commander base there are some minor issues with the greenstuff used to glue riders to horses, as it is more difficult to hide it within dragoons outfit, contrary to the other kind of polish cavalry.
Dodatkowym bonusem w tym wpisie jest jeszcze ostatnia jak na razie podstawka jazdy kozackiej z rohatynami (w wersji doborowej, do chorągwi krakowskiej), która bardzo przydaje się na podjeździe, może tez i w zgrupowaniu. Póki co, na poziomie dywizji nie dam rady ich użyć.
Also, I have finished last base of elite cossack-style cavalry from the "krakow banner". It is nice to have a 6 bases strong squadron at skirmish level games.
Tak po prawdzie to jestem trochę na rozdrożu: mogę zrobić rzeczone 4 podstawki kozaków i potem np. zabrać się za sympatyczne jednostki dodatkowe do dywizji (piechota polsko-węgierska, działa) albo zabrać się za regiment piechoty, albo pomęczyć jeszcze jednostki ważne dla podjazdów, a których jeszcze nie mam (pancerni z rohatynami, jazda wołoska, jazda tatarska, wolontarze). Pierwsze dwie są interesujące z modelarskiego punktu widzenia, druga opcja jest bardziej uciążliwa malarsko (znów ta kawaleria po raz n-ty!), ale za to uzasadniona strategicznie, szczególnie, że będą turnieje, Wilanów, itp...
A szczerze mówiąc po ostatnich występach jestem nieco zawiedziony dotychczasowym graniem. Z 6 bitew przeprowadzonych w tej edycji krakowskiej ligi OiM nawet jednej nie zremisowałem, a co dopiero myśleć o wygraniu... Nieco satysfakcję z gry podnosiły mi niektóre wyczyny formacji właśnie malowanych w celach strategicznych - np. 6ścio podstawkowe skwadrony kozaków z rohatynami, czy skwadron doborowych pancernych. Dlatego może jednak opcja druga...
PS. Jestem w trakcie wymieniania kostek... ;)
In fact I am bit confused as to what to do next. On the one hand, I can go into some infantry and cannons for division level, which would be nice from modelling perspective. On the other hand, I should strengthen my skirmish forces with some troops like pancerni with spears, wallachians or tatar riders. This would probably boost my poor statistics in our local league, in which I have not won a single battle (per 6 games). But this strategical decision requires painting again a lot of horses... (again!).
PS. I am in the progress of buying a lot of new dice... ;)