No i dobiegłem do mety z moim cesarskim zgrupowaniem - mogę dzisiaj bowiem zaprezentować ostatnie trzy podstawki, które przewidziałem w składzie tej armii. Podstawki te reprezentują klasycznych cesarskich kirasjerów, czyli bez pancerzy i bez arkebuzów. Do ich wykonania posłużyłem się wzorami tejże nacji, pomieszanymi oczywiście ze szwedzkimi rajtarami, rajtarami weteranami a nawet jednym czarnym płaszczem. Lubię to, jak już nie raz pisałem. Co do klasyki, to do malowania koni użyłem też trzech kolorów, jakie swego czasu eksploatowałem do bólu w przypadku malowania 15mm figurek.







