Drugi sezon wojowniczek z serii Hot&Dangerous przyniósł nam figurkę landsknechta (landsknechtki?) o imieniu Greta. Od razu wiedziałem, że muszę ją pomalować. Taka miłość od pierwszego wrażenia. Świetnie zaprojektowana miniatura, wymagająca nieco więcej wysiłku podczas malowania - czego chcieć więcej? Trochę czasu, dobrych chęci i można uzyskać efekt, jak niżej (kolory dobrałem w oparciu o grafikę producenta, czyli firmy Wargamer).
W trakcie malowania zmieniałem ze dwa razy koncepcję, co do użytych farb. Ostatecznie mamy tu miks tradycyjnych kolorów oraz farb z serii Contrast. Greta kojarzy mi się nieodmiennie z Imperium do WHFB. W związku z tym faktem wraca bardzo dużo fajnych wspomnień z dawnych czasów. Niech żyje Sigmar, niech żyje Imperium. Prawda?






10 komentarzy:
Doskonała kolorowa panna!
Dzięki Michał.
Genialnie Ci wyszla. To chyba najlepszy / moj ulubiony model z tej serii.
Dzięki Kolego. Widzę, że nie tylko ja go lubię.
Przeszedłeś samego siebie :D
Jaka to skala?
Od bruku to czapki jest 35mm.
Aż tak się podoba? To co by było, gdybym się postarał, ha, ha. Oczywiście się droczę.
Świetnie wyszła;)
Nie wyszła, została w domu...
Dzięki Seba!
No to szkoda, taka hot i w sobotę w domu została...
Takie czasy, że teraz dangerous z domu wychodzić...
Prześlij komentarz