To znowu ja, zawstydzony swoją 39 dniową nieobecnością. Być może ktoś zastanawiał się co jest tego powodem, ale lepiej spytać kto;) I chyba tylko tyle mam na swoje usprawiedliwienie, ale powoli wracam do maziania ludków.
Z miesiąc temu skończyłem pierwsze podstawki Mołojców, ale nie jestem z nich zadowolony. Niestety kiepskie odlewy sprawiły, że momentami zacierają się szczegóły. W większości przypadków malowanie jako tako to tuszuje. Gorzej z twarzami, które wyszły fatalnie i chyba popracuje nad nimi z gs, zanim pomaluje resztę.
Oczywiście te dobrze odlane modele do OiM powalają swoim kunsztem. Dlatego postanowiłem pomalować Esauła, żeby nieco podnieść swoje morale w malowaniu Kozaków. Figurki same w sobie są piękne. Z malowania jestem całkiem zadowolony, ale z podstawki na podstawkę mam nadzieje, że będzie jeszcze lepiej.
P.s. Tylko dwa ostatnie zdjęcia są bez lampy, jakoś moim aparatem nie wychodzi to zupełnie:P
Z miesiąc temu skończyłem pierwsze podstawki Mołojców, ale nie jestem z nich zadowolony. Niestety kiepskie odlewy sprawiły, że momentami zacierają się szczegóły. W większości przypadków malowanie jako tako to tuszuje. Gorzej z twarzami, które wyszły fatalnie i chyba popracuje nad nimi z gs, zanim pomaluje resztę.
Oczywiście te dobrze odlane modele do OiM powalają swoim kunsztem. Dlatego postanowiłem pomalować Esauła, żeby nieco podnieść swoje morale w malowaniu Kozaków. Figurki same w sobie są piękne. Z malowania jestem całkiem zadowolony, ale z podstawki na podstawkę mam nadzieje, że będzie jeszcze lepiej.
P.s. Tylko dwa ostatnie zdjęcia są bez lampy, jakoś moim aparatem nie wychodzi to zupełnie:P












