piątek, 30 października 2020
Cesarscy z arkebuzami
wtorek, 27 października 2020
Clash of Spears!
Dlaczego jednak moją uwagę przykuł Clash of Spears? Często wracam do początków Bitewnego Zgiełku, który w moich oczach wyrósł na DBA i antycznych bitwach. Do tej pory wspominam, bo nie mam go niestety zapisanego na dysku, raport bitewny tsara, pomiędzy Kartaginą a Rzymem. Pamiętam też wspólne budowanie armii w 15mm i 22mm. Dlatego kiedy tylko trafiam na ciekawą pozycję z tego okresu, zawsze pierwszą myślą jest "wspólny projekt na BZ".
Niestety w czasach w których żyjemy, rynek gier bitewnych oferuje tak wiele, że naturalnym jest spore rozdrobnienie graczy, rozsianych pomiędzy dziesiątki gier. Co oczywiście utrudnia spotkanie się przy jednym stole ale i wspólne malowanie i budowanie armii. A jak wiadomo, bez takiej motywacji, wiele projektów upada już na samym początku.
Z punktu widzenia modelarskiego system jest jednak idealny.
- bardzo wiele dostępnych plastikowych zestawów modeli w 28mm z tego okresu,
- niewielka ilość modeli potrzebnych do gry (ok. 30),
- duża różnorodność wzorów i jednostek, co jest jednym z powodów dla którego kochamy Antyk. Kulturowa i militarna różnorodność niespotykana w dzisiejszych czasach.
Dla mnie jednym problemem jest pewna ogólna wada gier historycznych (takich jak Hail Ceasar czy Black Powder) a mianowicie dowolność wyboru podstawek. Co powoduje, że aby na stole bandy wyglądały spójnie, konieczna jest wspólna decyzja grającej grupy o sposobie posadawiania modeli. Okragłe czy kwadratowe? Jak szerokie/o jakiej średnicy? Dlatego jeśli budować bandy, to tylko wspólnie.
Czym jednak jest Clash of Spears?
Clash! to jak wspomniałem wcześniej, skirmish oparty na K6, na 30-60 modeli w którym w systemie IGO UGO potykają się niewielkie oddziały. Kluczowym elementem gry jest system akcji i towarzysząca mu Fatigue, która determinuje efektywność bojową wojska. Jak zapewniają autorzy, jest to system przyjazny ale pozostawiający dużo taktycznych decyzji graczom. Co ważne dla osób, które nie mają kilku godzin dziennie na studiowanie zasad i niuansów, niezbędnych do gry.
Zainteresowani mogą zapoznać się z dostępnymi już frakcjami i jednostkami w darmowym budowniczym armii: https://cilliancleland.github.io/clashculator/
W podręczniku znajdziemy zasady do 14 armii, a są to: Republican Romans, Carthaginians, Gauls, Ligurians, Samnites, Etruscans, Campanians, Iberians, Celtiberians, Lusitanians, Sicilian Greeks, Southern Italy Greeks, Numidians and Pyrrhic armies.
Z powyższych najbardziej kuszą Pyrrus i Kartagina (orbitują wokół Rzymu), choć zamiłowanie do pik przeważa, więc jakbym miał się decydować, to na Pyrrusa (do którego mam już trochę modeli).
W sieci łatwo znaleźć sporo dość dogłębnych recenzji gry oraz zdjęć zawartości podręcznika, który jest wydany w typowym dla gier historycznych standardzie, dlatego nie widzę sensu powtarzania już dostępnych informacji. Jestem natomiast ciekawe Waszej reakcji na pojawiająca się okazje złożenia niewielkiej "armii" do jednego z naszych ulubionych okresów. Projekt-przerywnik dla ciągnących się od lat dużych zadań!
sobota, 24 października 2020
Szeperdowe Siedliszcze
sobota, 10 października 2020
Memelukowie XVII wiek | Mamluks XVII century
Udało mi się dołączyć do elitarnego grona ludzi, którzy pomalowali figurki do katalogu Ogniem i Mieczem ;) Do pomalowania dostałem nowe jednostki Imperium Osmańskiego, pochodzących z dalekich stron Egiptu Memeluków - jazdę i janczarów. Jedynym wymaganiem było, aby kapelusze/turbany były w większości czerwone.
I have managed to join an elite club of people who painted miniatures for official By Fire and Sword catalogue ;) I have been given a task to paint Mamluk (Egyptian) Ottomans - cavalry and janissaries. The only requirement was to paint hats/turbans red in most cases.
środa, 7 października 2020
Siły rozpoznawcze Ul-ug’urub'a
Nameless to pokojowa, wysoce religijna społeczność. Jednak wzmożona aktywność GCPS spowodowała powstanie sekty, dowodzonej przez Ul-ug'urub'a, który rzucił swoich kultystów do walki z korporacją ludzi, którą uznał za zagrożenie.
W skład mojej drużyny wchodzi:
1 Psychotroid,
3 Inkers.
2 Ogry, 1 Needle drone, 1 Caratid, 1 Spawn (używam go też jako Terror'a),
oraz 1 Bathomite z Crystal cannon'em.
Jest to więcej niż 200 punktów, więc mam kilka opcji do wyboru. W tej chwili jedzie do mniej największy model do Deadzone, Goliath. Kupiłem go w ramach nagrody za wygranie ostatniego turnieju Kings of War w Krakowie. Antek uznał, ze powinienem go sobie sprawić. Mam też model Fear'a (alternatywny dowódca) ale Psychotroid przemawia do mnie dużo bardziej, choć fajnie, że Fear ma podobna fizjonomię do Spawn'a, który jest jedynym humanoidalnym reprezentantem w tej liście. Oczywiście jest ich więcej (Rifleman, Gunslinger, Assassin czy Blight), ale bestie podobają mi się bardziej, choć wiem, że są dwie szkoły.
Kolorystyka mocno odbiega od studyjnej. Zdjęcie ze studia Mantic wrzucam poglądowo, również z powodu Goliath'a, którego widać w środku. Wielka bestia. Malując modele poszedłem w mocny kontrast głębokiego niebieskiego, przechodzącego w zieleń z pomarańczem i różem. Jedynie zbroja Spawn'a jest gładka. Reszta pancerzy jest naturalna a więc nierówna, niesymetryczna. Stąd malowanie plamami. Organiczne na ile potrafiłem. Bazowe kolory nakładałem metodą wet blending, co dało niezły efekt i przyspieszyło samo malowanie. W zagłębieniach więcej jest głębokiego niebieskiego z domieszką fioletu, na zewnętrznych wyobleniach więcej zieleni. Następnie wykonałem delikatny suchy pędzel czystym, ciemnym zielonym (Scurvy Green z VGC). Do tego najlepsze są pędzle do... Makijażu. Te od GW czy AP są za twarde. Pędzle do makijażu można kupić za połowę ceny tych specjalistycznych na nadają się do delikatnego malowania lepiej. Cały efekt zrobiła jednak żółta farba fluo od VMC, którą robiłem finalne rozjaśnienia. Nakładana na niebieską bazę dawała delikatny, zielony glaze. Po dodaniu odrobiny Ice Yellow z VMC, żółty, chemiczny kolor, widoczny przy krawędziach.
Bazy to nic innego jak odrobinę piasku pomalowanego na srebrny, który następnie potraktowałem rozwodnionym pigmentem w kolorze ochry i rdzy. Fioletowe kwiatki dopełniły efektu.











