Taaak… Sprawdźmy: stal – jest, mięśnie – są, rogi – a jakże, futra – obecne, śniegi północy – ma się rozumieć! Czyli wszystko w najlepszym porządku 😊
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz malowałem w pełni metalowy a zarazem tak liczny regiment do armii Chaosu! Gdy jednak patrzę na efekty, widzę, że nie wyszedłem z wprawy. Mało tego, rozkręcam się i bez ceregieli kończę kolejne, dawno już rozpoczęte tematy. Jestem na tyle zadowolony, że nawet jakoś przełknę fakt, iż nie zdążę z paroma innymi rzeczami na tegoroczny Oldhammer Weekend. Maruderzy Chaosu, będą zatem musieli poczekać na swój debiut na stole…
To co to tu widzicie, to w istocie nic nowego. To mocni goście, więc postawiłem na mocną i sprawdzoną kolorystykę. Powiedziałbym nawet, że gdzieniegdzie – szczególnie jeśli chodzi o skórę i stal – wyszło mi coś, co można by określić jako dramatic highlights, dzięki czemu również z daleka oddział wygląda bardzo dobrze.




