Plan na weekend był bogaty, miałem nadzieję skończyć niedzielę z przynajmniej jedną gotową kawalerią. Skończyło się na zaledwie lekkiej jeździe numidyjskiej i napoczętych konnych Hiszpanach, ale póki co musi to wystarczyć.
Przy okazji chciałbym wspomnieć o nowym nabytku w moim warsztacie modelarskim, który niezwykle dobrze się sprawdza. Chodzi o akrylowe farby firmy Model Master, które kupuje się w przyjemnych, szklanych słoiczkach o pojemności 14,7 ml. Farby są konsystencji rzadkiej śmietany i znakomicie kryją malowaną powierzchnię, dają się też łatwo mieszać. Jednym z mankamentów może być zakręcana pokrywka, która przy braku odpowiedniej konserwacji może przykleić się do słoiczka dzięki zaschniętej farbie i poważnie utrudnić jej otwarcie. Farby mam jeszcze na tyle krótko, że nie potrafię powiedzieć nic na temat ich wysychania, ale u mnie, póki co, nie ma jeszcze śladu takiej tendencji. Ważne jest również to, że jedna farbka tej firmy kosztuje niecałe 6zł! Naprawdę polecam, tym, którzy jeszcze tej marki nie znają.



0 komentarzy:
Prześlij komentarz