Książkę Piotra Marczaka “Wojny husyckie” kupiłem zupełnym przypadkiem, więcej niż rok temu i przeczytałem niemal przy pierwszym posiedzeniu. Z jednej strony spowodowane to było niewielką objętością książki, ale z drugiej, niezwykle ciekawym, a dość mało znanym w naszym kraju, tematem pracy. Książka ukazała się nakładem Agencji Wydawniczej Egros jako czwarta z serii pod wspólnym tytułem “W kręgu średniowiecza”. Liczy sobie 120 czarno-białych stron i 8 kolorowych plansz z rysunkami XV wiecznych wojowników. Książka podzielona jest na trzy główne części, które poniżej chciałbym pokrótce opisać.
Wacław IV, Hus i papiestwo
Pierwszy, najkrótszy rozdział, krótko charakteryzuje sytuację Czech końca XIV i początku XV wieku. W prosty i przystępny sposób przybliża problemy klasowe i narodowe pomiędzy czeskimi i niemieckimi mieszkańcami królestwa, opowiada o walce Zygmunta Luksemburczyka z Wacławem IV o władzę, sporze tego ostatniego z kościołem i w końcu o kryzysie kościoła i jego podziale po wielkiej schizmie. Następnie autor przechodzi do postaci Jana z Husyńca zwanego Husem i zapoczątkowanego przez niego ruchu, który stawał przeciwko zepsuciu kleru i klasy rządzącej. Kończy zaś rozdział opisem defenestracji praskiej, która dała początek tytułowym wojnom.
Od kamiennego muru po wozy bojowe
Drugi rozdział jest niewątpliwą gratką dla wszystkich początkujących militarystów i graczy historycznych bitewniaków. Autor dokonuje w nim przeglądu uzbrojenia jakim posługiwały się wojska husyckie poczynając od broni białej i strzeleckiej poprzez elementy pancerza, broń prochową, artylerię, a na osławionych wozach bojowych kończąc. Wylicza formacje właściwe husyckim armiom, kreśli złożoną taktykę prowadzenia przez nich bitew i porównuje ze sposobami walki ich wrogów. Bardzo miłym zwyczajem autora jest wzbogacanie tych opisów przykładami bitew, znakomicie ilustrującymi teorię i ułatwiającymi zrozumienie, w jaki sposób wojownicy kielicha stali się najbardziej skutecznymi żołnierzami naszej części Europy.
Krucjaty antyhusyckie i “spanile jizdy”
Trzeci i ostatni rozdział książki skupia się już wyłącznie na opisie wojen husyckich we wszystkich ich aspektach. Rozpoczyna się w miejscu gdzie skończył się pierwszy rozdział, na wydarzeniach w Pradze i początku walk w kraju, aby kolejno przejść do pięciu kolejnych krucjat , okresu “Spanilych Jizd” czyli najazdów husyckich na kraje ościenne, aż po wspólne wyprawy Czechów i Polaków i na bitwie pod Lipanami kończąc. Oczywiście historia wojen przeplata się cały czas wielką polityką - próbą ustanowienia na tronie Czech Zygmunta Korybutowicza, jako namiestnika księcia litewskiego Witolda, rozłamami w obozie husyckim, walkami taborytów z kalikstynami, próbami pogodzenia się z papiestwem i staraniami o odzyskanie tronu przez Zygmunta Luksemburskiego.
Prócz właściwego tekstu książki, ta zaopatrzona jest jeszcze w maleńki słownik terminów kościelnych i naukowych, kalendarium najważniejszych wydarzeń, spis literatury (nie wyczerpujący tematu jak zastrzega autor), oraz osiem całostronicowych, kolorowych ilustracji, o których wspomniałem już we wstępie tego tekstu. Te choć nie należą do wybitnych to jednak dają niezłe pojęcia o rynsztunku husyckiego wojownika
Książka nie wchodząc w szczegóły, w sposób dość dokładny, przedstawia niełatwą sytuację polityczną i religijną XV wiecznej Europy, wydarzenia wojen husyckich, oraz przemiany społeczne i religijne jakie stały u ich podstaw. Tworzy przy tym szeroki obraz zdarzeń, które doprowadziły do upadku pewnej wizji porządku, która choć stworzona niemal sześć wieków temu, może wydać się bliska współczesnemu człowiekowi.
Autor, z zamiłowania znawca średniowiecznej techniki wojskowej, pozwala sobie również na krótkie wycieczki militarystyczne, dające czytelnikowi możliwość bliższego poznania tego niezwykle ciekawego okresu w historii zbrojeń.
Zdecydowanie najwięcej na lekturze książki zyskają osoby, które z wymienionymi zagadnieniami nie miały jeszcze zbyt wiele do czynienia i szukają wiedzy podstawowej, pozwalającej być może na dalsze studiowanie wybranych tematów. Pozycja może też być dobrym źródłem odświeżenia pewnej wiedzy, a z całą pewnością jest zajmującą lekturą, którą możemy z łatwością przeczytać nawet nie mając wiele wolnego czasu.
Piotr Marczak, “Wojny husyckie”, Agencja Wydawnicza Egros, Warszawa
Sławomir Okrzesik



0 komentarzy:
Prześlij komentarz