czwartek, 16 czerwca 2011

Drugi słoń, cz.2

Prace, jak widać, trwają. Ich tempo narzuca mi czas i czas schnięcia GS'u (kupiłem masę Army Painter'a - świetna).

W ciągu 2 dni udało mi się skończyć wieżę. Dorobiłem drewniane, dość już sfatygowane deski i dodałem tarczę. Pierwszy słoń miał drewno zrobione z kleju - kompletna amatorszczyzna, choć efekt zadowalający. Nie ma jednak porównania i kontroli, jaką daje GS.

Od początku kombinuję, jak to zrobić wyjątkowego słonia i doszedłem do wniosku, że przyda się i nietypowa załoga. Na wieży będzie siedział dowódca. Nie wiem jak wyglądało dowodzenia oddziałem słoni ale w moim przypadku będzie to zwyczajny oficer falangi z adiutantem z indyjską parasolką. Pomysł jest wypadkową braku regularnych załogantów i nadprogramowa parasolką. Problemem były paski mocujące tarczę, której oficer nie nosi. Z przodu udało się je po prostu spiłować tak, że zachodzą pod rękę. Na plecach musiałem dorobić cieniutki pasek z GS.

W przyszłym tygodniu kolejny raport z postępu prac. Może uda mi się również pochwalić kilkoma modelami GHQ...?

2 komentarzy:

Inkub pisze...

Pochwal się pochwal, Twoje modele GHQ powodują u mnie natychmiastową chęć - a - przebazowania swojej skromniutkiej kolekcji, b - pomalowania następnych:)
A co do słonia - wszystko pięknie, podoba mi się wielce ALE... jedna rzecz mi nie do końca odpowiada - szpary między deskami są chyba ciut duże:)

MiSiO pisze...

Szpary są specjalnie większe. Pomyślałem, że to będzie wysłużona wieża, przesuszone deski, większe szpary. Zresztą deski i tak będę malował na czerwono, więc nie będzie tak widocznego efektu drewna. Myślę, że taka gruba faktura, tak piór jak i wieży, pasuje do skali 15mm. No i po prostu lubię mocną rzeźbę.

Co do GHQ to muszę wyjąć całość z pudełek. Wyszło mi tego ponad 50 baz, więc jest co wyciągać :P

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS