poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Chariots of... lions

Dzisiaj historyjki nie będzie. Za to postaram się pokrótce opisać projekt zmierzający do powstania drugiej w pełni pomalowanej armii do WHB. Będzie po żołniersku: krótko i na temat.






Założenia projektu są nastepujące:

  • Armia ma być armia dobrą, opartą na jasnym schemacie barw (dość czarnego podkładu!),
  • Armie opieramy na podstawce Island of Blood, kupujemy dwa zestawy aby mieć w miarę sensowne oddziały,
  • Dokupujemy jak najmniej innych figurek, najlepiej przy okazji jakiś wyprzedaży czy promocji, aby wydać jak najmniej,
  • Armie malujemy szybko, przyjmujemy standardowy schemat kolorów,
  • Armia powinna być cała plastikowa i dobrze zabezpieczona na wypadek transportu - armia do grania,
  • Nie pierdzielimy się z podstawkami - kamyki i static grass, nic więcej!
Z pierwszego i drugiego dostajemy Wysokie Elfy, z czwartego i piątego punktu zdecydowałem się na stosowanie Army paintera Quick Shade + poprawki. Dzięki temu będę miał (prawie) niezniszczalną powłokę i całkiem dobrej jakości malowanie. Nie przyjmujemy słów krytyki za wybrany sposób malowania! ;)

Przejdźmy teraz do armii. Obecnie plan oparty jest na 4 pudełkach: 2x Island of Blood, 1x High Elf Batalion, 1x Bolt Thrower (power gaming). Razem otrzymujemy następujące jednostki:
  • 20x Archers (lub dwie 10tki) [Batalion]
  • 20x Spearelves (FCG) [Batalion]
  • 1x Lion Chariot (dla urozmaicenia, koniki będę malował przy okazji Ellyrian Reavers) [Batalion]
  • 2x Bolt Thrower (jeden z Batalionu, drugi z pudełka) [Batalion + Box]
  • 18x Swordmasters (FCG, dwóch odpada bo nie mam mieczy do konwersji, a IoB nie przewiduje wystawienia gołego oddziału bez FCG) [IoB]
  • 20x Lothern Seaguard (3 speary do konwersji uzyskałem z pudełka Batalionu) [IoB]
  • 10x Ellyrian Reavers [IoB]
  • 2x Mag [IoB]
  • 1x Lord na gryfie [IoB]
Jednego lorda na gryfie odsprzedałem. Koszt całej inwestycji (po uwzględnieniu, ze w IoB otrzymuję tez skavenów i po uwzględnieniu sprzedanego gryfa) to (250 - 20 + 209)/2 + 270 + 61 =  550,50 PLN. Jaki jest koszt punktowy - nie wiem, nie mam podręcznika... Jego koszt pewnie też trzeba będzie uwzględnić suma sumarum, ale to już może w przyszłości. Cena IoB i Batalionu jest taka niska dzięki pewnemu sklepowi tutaj w Krakowie, który ma ze wszystkich znanych w całej sieci najniższe ceny (nawet od tych, którzy dumnie piszą że mają najniższe ceny w Polsce ;) ).

Z ostatnich przemyśleń: w planach mam być może jeszcze dodanie nieco kawalerii: drugiego chariota do pary i 10tki Dragon Prince'ów. Silver Helms są nieopłacalni, bo pakowani są po 8 w pudełku (musiałbym kupić 2 i miałbym nadmiarowych 6... ).

To chyba tyle, teraz zostawiam Was już tylko ze zdjęciami. Od kolejnego odcinka juz powinna być historyjka ;)






Ps. Dzisiejszy odcinek sponsoruje Kenia.


8 komentarzy:

tsar pisze...

Extra klasa, plan fajny. Jak znam Szepcia to nie wytrzyma i ci wieczorem podliczy te punkciki z domu :D.

szeperd pisze...

No proszę, co tu się dzieje! Malowanie w porządku, wygląda dość oldschoolowo. Punkty? Proszę bardzo! Przy założeniu, że magowie mają II level a cała armia bez PM w sumie to: 1945 pkt. Tak więc wyciągniesz ze 2300 z tego, jak się sprężysz :)

robson pisze...

PS. Gdyby ktoś chciał jeszcze kupić angielski IoB za 209 zł to piszcie - dam namiar ;)

mateu-sz pisze...

Gratuluję pomysłu i życzę utrzymania sprężenia. Całą taka armia będzie wyglądała zawodowo, a z wysokości stołu będzie lodzio-miodzio! Ważne żeby utrzymać te jaskrawe kolory.

Moje dwa IoB leżą w różnych stadiach rozkładu. Gdzieś przy okazji zakupiłem jeszcze lorda/arcymaga na smoku, to może do tego jeszcze batalion i też bym pograł... Zakładając oczywiście taki speedpainting.

Pozdrawiam,
red_gobbo

Pepe pisze...

Robson poniekąd jestem zawiedziony, że porzuciłeś jedyną słuszną rasę Mrocznych Elfów dla ich tchórzliwych kuzynów. A tak poza tym dlaczego mają na sztandarze flagę Imperialnej Marynarki Wojennej Japonii?

Btw. nie zrealizowałeś ostatniego pkt ze swojego planu: Nie pierdzielimy się z podstawkami - kamyki i static grass, nic więcej! Bo podstawki są całkiem spoko :)

robson pisze...

Poniekąd Pepe masz rację, ale już od tylu lat maluję mroczne, ociekające krwią armie, że zapragnąłem trochę odświeżającego powiewu - pewnie stąd też ta marynarka wojenna Japonii ;)

A przy okazji któregoś opowiem jak robiłem hurtem podstawki ;)

brodaty_brutal pisze...

Go Robson! :)
Sztandar bardzo fajnie współgra! :) Odważny pomysł, ale trafiony!

Anonimowy pisze...

Piękne kolory i ciekawy temat :)

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS