Miałem zacząć po skończeniu kilku zaczętych przedsięwzięciach, ale nie wytrzymałem. Postanowiłem rozpocząć pracę nad moim podjazdem. Bardzo bym chciał pomalować go na wysokim poziomie, ale często w podobnych sytuacjach mój zapał słabł wraz z kolejnymi modelami. Zmęczenie dawało się we znaki i coraz mniej było determinacji. Tak właśnie było z moją Kartaginą. Tutaj mam więcej elementów niż w ostatnio malowanej armii do DBA. W dodatku większość to konnica, więc już w ogóle tego więcej. W związku z tym postanowiłem zacząć od elementów, na których najbardziej mi zależy, żeby wyglądały najlepiej. Jest to Husaria. Trzy podstawki idą na pierwszy ogień. Mam zamiar malować podstawki według punktów mojego podjazdu. Pierwszy zakres to PS:8, w którym znajduje się właśnie grupa Husarii, trzy podstawki Dragonów konnych i pieszych też tylu, oraz dwie podstawki Rajtarii i trzy Chorągwii kozackiej. Kolejność będzie trochę inna, ale o tym kiedy indziej. Dziś posklejałem wszystkich Husarzy do kupy. Jedyne czego nie zrobiłem, to nie przykleiłem ich do koni. Tutaj jeszcze się waham, bo nie przepadam za malowaniem całkowicie posklejanych modeli. Z drugiej strony przyspiesza to całe przedsięwzięcie. Jeszcze się nad tym zastanowię. Narazie tyle, bo jednak malowanie odkładam po skończeniu wspominanych pozaczynanych modeli do armii Dark Elves.
17th-century Polish Light Cavalry #1 (Hetman Miniatures)
1 tydzień temu



4 komentarzy:
No ładnie. Tylko nie zrób ich zbyt jarmarcznych.
Ciekaw jestem jak ich pomalujesz, z czego zrobisz sztandary i jakimi podstawkami nas zaskoczysz:D
siadam do komputera i myślę sobie, że wejdę na zgiełk, pewnie Gobos uległ pokusie i coś skleił. Wchodzę i widzę, że przeczucie mnie nie myliło. Modele wyglądają świetnie same w sobie a jak dorzucisz do tego własne malowanie to będzie klasa.
Co do kolorystyki, to podrzuciłem Gobosowi kilka informacji, mam nadzieję, że skorzysta. Oj będzie się grało!
Będę się starał malować historycznie.
Sztandary miałem zamiar zrobić z gotowców, choć informacja o trochę innych kolorach dla husarii trochę zmienia zamysł, pomyślę jeszcze.
Te informacje właśnie mam od Misia, dzięki jeszcze raz. Więc malowanie zbliża się wielkimi krokami. Pewnie za chwilę znowu spękam ;)
Prześlij komentarz