Zamarudziłem nieco z publikacją tej notki, bo trzy podstawki Strzelców Moskiewskich stoją gotowe na półce już od dwóch tygodni. Liczyłem nieco na to, że uda mi się pomalować więcej tych kapitalnych wojaków, żeby pierwsza notka związana z nimi była bardziej soczysta. Tymczasem pochłonął mnie wir innych zajęć. Prezentowaną trójkę wrzucam zatem dzisiaj. Skoro Wargamer oficjalnie opublikował pomalowanych Strzelców, to ja też mogę.
Formacja ta jest dla mnie niejako ikoną armii moskiewskiej z XVII wieku. Choć jej początki datują się na wcześniejsze stulecie, w czasach właściwych dla potyczek Ogniem i Mieczem strzelcy wciąż stanowią sporą część sił zbrojnych Carstwa. Figurki udało mi się zakupić przedpremierowo na turnieju chorzowskim, z czego jestem niezmiernie zadowolony. Rzeźba jest wprost cudowna – zarówno jeśli chodzi o wzór jak i miodność malowania. W przypadku tego drugiego, postawiłem na chyba najbardziej kojarzoną z tą formacją kolorystykę. Bardzo lubię te miniatury. Na biurku czeka na mnie jeszcze siedem podstawek. Mam nadzieję, że przerwa świąteczna pozwoli mi na ich szybkie ukończenie.
Polecam też ten film. Może mnie przyjmą na żołd?


3 komentarzy:
Modele miodek, ale filmik miażdży sutki, też tak chce:D Oglądać codziennie takie perełki i jak tutaj nie zagrać Moskalami:)
Coś czuje, że te 10 podstawek to kropla w morzu Twoich potrzeb:)
Właśnie nie. Idealna ilość do Dywizji Chowańskiego. Dywizja ta wygląda świetnie na małe punkty, więc 10 podstawek do idealna ilość. Co do modeli, to nie powiem. Robią apetyt na dużą bitwę. Powoli odgruzowuje piwnicę, więc będzie można zagrać jak tylko skończysz!!
Na razie nie planuję więcej, niż 10podstawky prikaz. Do Chowańskiego, jak napisał MiSiO, tenże jest idealny.
Prześlij komentarz