Turniej chorzowski już jutro a ja za zapowiadanych czterech uzupełnień moskiewskiego podjazdu zdążyłem tylko z dwoma. No ale nic się wielkiego nie stało - najważniejsze oddziały domalowane. Dzisiaj dwójka (brakujących do ośmiu) konnych kozaków służebnych. Malowanie identyczne, jak ostatnio.
I już jutro będę miał okazję użyć ich w walce. Chorzów to marka sama w sobie - na liście jest zgłoszonych blisko czterdziestu graczy. Co dodatkowo mnie cieszy, kilku z nich jest z moich okolic.
A to pochwalę się jeszcze na koniec - na prośbę Skoczka popełniłem mały instruktaż o tym, jak maluję konie do OiM. Można znaleźć go tutaj.


5 komentarzy:
Powodzenia jutro! :)
Nice!
I fajny tutorial. Wiem ze jak ja sie w koncu wezme za OiM to albo pomaluje szybko, albo sie zniechece. To nie jest moja skala. :) Wiec moze uda mi sie wyprobowac Twoja metode.
PS. Jakos dziwnie szybko skomentowalem. ;)
Pewnie dlatego ze się musisz uczyć :D
No to się popisałem :D Czwarte miejsce od końca... :D
Za słabo ich motywujesz, chłosta i do przodu. Przecież 8 podstawek dzieci z rohatynami to czołg:D
Prześlij komentarz