Z pewnym opóźnieniem prezentuję kolejną odsłonę Tytanów Andrzeja. Warto było czekać.
Dowódcy tatarscy
Mirza - głównodowodzącego podjazdu pomalowałem jakieś 2 lata temu, tak aby mieć choć minimalny podjazd to prób z grą (do pary pomalowałem też minimalny podjazd RON). Nie do końca jestem zadowolony z tego jak się prezentuje, ale w sumie do gry takie malowanie mi wystarcza, a niepomalowanych modeli czeka tyle, że pewnie w tym dziesięcioleciu raczej tego nie przemaluję ;)
Podstawka drugiego dowódcy jest o tyle ciekawa, że posiada figurkę rotmistrza RON. Jest to moim zdaniem najciekawsza zmiana u tatarów. Nie dość, że dostają drugiego dowódcę (ewenement w podjazdach tatarskich) to jeszcze bardzo nietypowego i klimatycznego – niczym Kmicic trzymający w ryzach dzikich tatarów.
Ordyńcy z włóczniami
Ordyńców malowałem, podobnie jak powyżej wspomnianego głównodowodzącego jakieś 2 lata temu. Nie było wtedy jeszcze dedykowanych figurek, więc dokonałem konwersji zwykłych ordyńców z łukami na włóczników. Z samych konwersji jestem zadowolony, z malowania już nieco mniej, ale malowane było na szybko, „do gry”, a nie na konkurs.






6 komentarzy:
Jesli Ty jesteś z opóźnieniem, to co my mamy powiedzieć? ;)
Świetna robota btw ;)
What a splendid cavalry!
Dziękuję za przychylne komentarze.
Phil - thanks.
Just promise us more.
No właśnie! Jeden samotny Przodownik Tytaństwa! :)
Choć trochę oszukuje skoro malowane 2 lata temu. ;P
Ale dobra robota! I inspiracja dla reszty.
Tatarzy bardzo przyjemni w odbiorze, pomimo nieostrych zdjęć. Pewnie się powtarzam, ale nachodzi mi ochota na zakupienie ich i zrobienie jak najszybciej pułku sojuszniczego do mojej Moskwy. No i zobaczymy, jaka będzie odpowiedź pozostałych 'Tytanów'... włączając w to mnie...
Prześlij komentarz