czwartek, 14 stycznia 2016

Ork Lootas, czyli „siódme: nie kradnij”

No i mamy nowy rok...Spojrzałem na swoje wyniki z ubiegłego: 4 wpisy, i jeszcze z poprzedniego -5 wpisów. Hmm, tak sobie, bardzo tak sobie. Ale ratuje mnie to, że przytomnie nie poczyniłem żadnych postanowień noworocznych, bo inaczej byłoby krucho...

Bohaterami dzisiejszego odcinka są Lootas, czyli chłopcy, którzy za nic sobie mają siódme przykazanie, i nie przepuszczą niczyjej własności – nawet (a może zwłaszcza ?) tej należącej do takich jak oni. Bezpieczne -jak głosi tzw. 'fluff'-nie są nawet obiad i złote zęby właściciela!
Idea jednostki jest prosta: ukraść co się da i ile się da, a następnie zbudować z tego broń, która robi dużo hałasu i stanowi obiekt zazdrości reszty zielonoskórego towarzystwa.
Efekt malarski jak zwykle dość sympatyczny. Jest tu także drobna konwersja – jednemu z orków dałem pół-klęczące nogi firmy Kromlech...

A na koniec moi drodzy w nowym roku życzę wszystkim co najmniej takiej samej, a najlepiej jeszcze większej dawki świetnych malarskich pomysłów :)


4 komentarzy:

MiSiO pisze...

Wyglądają obłędnie. Żółte dodatki przypominają mi stare malowanie Necromundy - na duży plus.

Kadrinazi pisze...

Orki Iron Warriors? ;) Fajne malowanie.

szeperd pisze...

Ciekawe, czy któraś firma ubezpiecza od takich kradzieży... Ekstra som :-)

Grot Orderly pisze...

Fajne pordzewiałe malowanie... podoba mnie się :D

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS