
Przy okazji dioramki z poprzedniego posta udało się też zrobić podstawkę szefa podjazdu - Gosiewskiego. Bałem się trochę, że w tych czerwieniach podbitych białym futrem wyjdzie jak zastęp Świętego Mikołaja, ale fantazyjne pióra w czapce oraz diaboliczne wąsy i diabelska bródka według mnie złamały ten efekt.
Together with the diorama from the last post, I have finished the stand of the boss for Gosiewski foray. I have been worrying that all the red colours will make it look like Santa Claus, but fancy feathers on his hat, moustache and "diabolic" beard dispelled this effect in my opinion.
7 komentarzy:
Wygląda bardzo spoko! Szkoda tylko, że zdjęcia małe.
zdjęcia małe, żeby błedów nie było widać :D
Splendid colors and wonderful job!
Thx :)
I ten wąsik ;-)
Nie no klasa malarska!
No no no! Dobra robota!
Może jeszcze kiedyś zagramy... ;)
Prześlij komentarz