Jak pisałem w poprzednim poście, niewiele pracy związanej z hobby udało mi się zrobić w styczniu. Choć jeśli mierzyć objętością...
As I have pointed out in the last blog entry, not much about the hobby I have managed to do in January. But if we take volume into account the story might look a lot different...
Od bardzo dawna nosiłem się z zamiarem zrobienia czegoś takiego - jakiegoś składanego mebla przeznaczonego na granie w gry bitewne i w planszówki - szczególnie, że te gry planszowe, w które gramy najczęściej, wymagają ogromnej ilości miejsca.
For long I had a plan to make a piece of furniture designed especially to use with tabletop wargames and boardgames - especially, that our favourite boardgames usually require a lot of space.
Gdzieś w sieci zobaczyłem podobny koncept stołu, z tym, że "skrzydła" były podnoszone na zawiasach, a podpierane dodatkowymi nóżkami. Nie za bardzo mi się to podobało - tamten stół po złożeniu wyglądał strasznie topornie (a patrząc na zdjęcia poniżej, to wyobraźcie sobie jak tamten musiał wyglądać!), a przez masę otworów widać było co znajduje się w środku. Na szczęście dla mnie, wcześniej udało mi się gdzieś podpatrzeć stół korzystający z metody "na obrót i rozłożenie dwóch połówek". Połączenie dwóch pomysłów - "obrotu" i "dwóch skrzydeł" pozwoliło na zadowalające rozwiązanie wszystkich narzuconych przeze mnie wymagań - bez zbędnych dodatkowych nóg, po złożeniu miał być zamknięty i wyglądać z grubsza jak (przerośnięta jak się potem okazało) komoda, miał pomieścić w środku przyrządy do grania (albo gry albo makiety), miał być łatwo przesuwalny (kółka) i duży - na tyle, aby z zapasem zmieściło się na nim pole bitwy 180 x 120 cm.
Somewhere in the Internet I have spotted once a proof-of-concept table that has a "side wings" attached by hinges, that can be either put up with some additional legs to make a large table or be put down for storage. I have not liked that concept much because the table looked quite terrible and it had a lot of openings that revealed the storage space inside. Fortunately, I have seen another small table that worked with the principle "turn around and then flip the halves" (creating twice as much space). Presented solution is a blend of those two ideas. It allowed to maintain "closedness" in "storage" configuration, better look (in my humble opinion), and it does not needed any extra legs. It is also big enough to hold a battlefield of 180 x 120 cm (or 6' x 4') with some extra space around (for comfort of play).
Całość wykonana jest z płyty meblowej 18mm, ciętej na wymiar w markecie. Szkielet stanowią listwy 40x40mm łączone metalowymi kątownikami. Całość jest solidna, nawet za solidna jak teraz pomyślę, ale jako że była to pierwsza próba, to wolałem raczej przesadzić w tą drugą stronę. Metalowe płaskowniki pozwalają zahaczyć "skrzydła" o centralną, obrotową część, a zostają zablokowane aby się nie wysuwały za pomocą zasuwek.
The thing is made with 18mm thick LDF, cut to my specification by the construction market. The framework is made with 40x40mm wooden planks connected with steel right-angle joints (I do not know the proper name in English...). Afterwards I think that I have used too solid/too much materials, but I wanted to be sure that the thing do not collapse. The flat steel joints make a support for the "side wings" when they are slid under the central panel (which is securely attached to the rest of the table but able to be rotated). They are also additionally fixed in place with simple latches.
Podczas konstrukcji nie obyło się bez pewnych błędów. Takich jak choćby dobór koloru. Można też zauważyć, że boczne "skrzydła" chodzą nieco za głęboko - podyktowane to było potrzebą zabezpieczenia się na wypadek gdyby płyta 18mm była nie wystarczająca i trzeba by zmienić na blat grubości 28mm. Sama płyta okazała się nieco giętka, ale nie aż tak, aby to przeszkadzało, więc nie planuje zmieniać płyt. Stół jest nieco za wysoki, dosłownie 3 cm, w stosunku do przeciętnego stołu kuchennego, ale robi to dużą różnicę (choć ten zarzut stosuje się raczej przy planszówkach - przy graniu w bitewniaki będzie zapewne wygodniej). Rozwiązaniem byłoby zamontowanie niższych kółek, jednak wtedy nie miałyby one możliwości skrętu... coś za coś... Sam mebel montowałem tez biorąc pod uwagę pewnie niedociągnięcia, czy to materiału, czy to moich umiejętności w wierceniu otworów pod śruby czy skoble. Taka np. Ikea ;) jednak mogłaby z powodzeniem zrobić wszystko idealnie dopasowane, co na pewno poprawiłoby komfort korzystania ze stołu.
There are of course some issues... First of all, the colour does not match the other furniture in the room. The "side wings" do not fit perfectly, as I wanted to be able to switch the 18mm to 28mm LDF afterwards, if the table is not stiff enough (it turned out that it is quite stiff, not perfect, but acceptable). Table is a little too high - just by 3cm compared to the standard kitchen table, but it suffice to "feel" it when sitting in the chairs (in fact, for wargames it will be better, as usually players stands by the table). The height issue could be corrected by replacing wheels, but it would impact manoeuvrability... Lastly, I have taken into account my inexperience with furniture industry, so during the assembly I always assumed some margin of error and did not measured for perfect fit - preferring more loose constraints instead (e.g. with holes for latches). If I would be the Ikea the story would be quite different ;)
Chrzest bojowy stół już przeszedł, udało się na nim zagrać dwa razy w planszówki. Sprawdził się bardzo dobrze i jestem z tego wytworu bardzo zadowolony. Stół po złożeniu ma w niedalekiej przyszłości zająć miejsce komody widocznej na jednym ze zdjęć. Pasuje w to miejsce idealnie, wystarczy przykryć jakimś ładnym obrusikiem i postawić wazon z kwiatami i nikt nie powinien zauważyć, że to nie jest zwykły mebel.
We have used the table twice, for all evening long boardgame parties. It worked quite well and I am pleased of that. The table in "storage" configuration will go into the corner replacing commode (or whatever it is called, see the picture). I think that some flowers and decorations should made the table almost unnoticeable for "normal" guests.
Aha, zapomniałem dodać, że przed zbudowaniem stołu zrobiłem sobie model w skali 1:10, niestety zapomniałem mu zrobic zdjęcie, byc może kiedyś przy okazji dorzucę, ku potomności ;)
Oh, I have forgotten to make a picture of a model in 1:10 scale of the table which I made prior to construction of the real one.Probably I will add it sometime, just to be preserved for posterity ;)
Dajcie znać jak sie wam podoba! :)
Let me know how do you like it! :)


6 komentarzy:
Rewelacja! :)
Podoba mi się bardzo. Fajny pomysł, staranne wykonanie. Najlepszy patent według mnie to te kółka, dzięki nim korzystanie ze stołu nie wymaga wielkiego wysiłku. Brawo!
Dzięki panowie! :)
Znakomite, inspirujące rozwiązanie dla każdego gospodarstwa domowego - kiedyś sobie coś takiego zmajstruję :)!
Odnośnie samego posta - przydałoby się IMO trochę więcej zbliżeń na detale (zastosowane mechanizmy itp.) wraz ze szczegółami technicznymi. Innymi słowy przydałby się tutorial :P.
Kapitanie ;) mam w planach, chciałem Gobosa nawet namówić, aby zrobił blue printsy, bo on się zna na takich, ale chyba ma za duzo na głowie ;)
Jakby się udało w przyszłości coś takiego zmajstrować, byłoby super - kibicuję inicjatywie :)!
Prześlij komentarz