Jak pisałem ostatnio, szlachta kurlandzka nie przejawiała zbyt dużej chęci do wojaczki w ramach służby swojej małej "ojczyźnie". W związku z tym w XVII wiecznej armii Księstwa walczyły także oddziały najemne, opłacane z pobieranych podatków lub książęcej szkatuły. Kurlandzki podjazd pozwala wystawić dwie najemne formacje. Pierwszą z nich, są rajtarzy. W ich przypadku posłużyłem się figurkami cesarskich kirasjerów bez pancerzy. Zapewne zainspirowały mnie futrzane czapki u niektórych z nich.
Like I wrote last time Courland gentry was somehow reluctant to take part in the military actions under Duke's banners. As a result, the XVII century army of the Duchy includes some mercenary units. Within the Courland skirmish force, we can field mercenary reiters. I used figures of Imperial unarmored cuirassiers. Most probably, the fur caps that some of these fellows have inspired me.
Drugi z oddziałów to piechota najemna. W tym wypadku użyłem duńskich muszkieterów. Tu w decyzję również zamieszane były czapki. Przy okazji jeszcze dwa słowa o podstawkach – zawsze chciałem mieć jakąś kolekcję w zimowej wersji, ale zniechęcała mnie konieczność przygotowania śniegu z kleju i czegoś tam jeszcze. Kiedy jednak zobaczyłem gotowy produkt z GW, o nazwie Valhallan Blizzard, nie mogłem się powtrzymać. Śmiało polecam – prosty i wygodny w użyciu. Do zobaczenia wkrótce z kolejnymi oddziałami kurlandzkimi z XVII wieku.
Second formation is a mercenary infantry. This time I used Danish musketeers. Again fur caps were involved in the decision making. Few more words about winter bases. I always wanted to do it but the vision of making the snow out of glue and something else kept me from it. Eventually I found a perfect solution – GW products called Valhallan Blizzard. I really recommend it, it’s nice and easy to apply. See you soon as I will come back with more of XVII century Courland units.




11 komentarzy:
Oh, mistrzostwo!
Ależ dziękuję bardzo za komentarz :)
Jak zwykle świetna robota. Jedna uwaga historyczna do wstępu wpisu - szlachta kurlandzka przejawiała chęć do wojaczki, tylko nie w szeregach swojej 'krajowej' armii :)
Myślę że ten wstęp wiąże się z tym, jak owa szlachta popisała się na ostatnim Wilanowie. Widziałem modele na żywo i jestem pod ich wielkim wrażeniem. A w dodatku fajnie się przeciw nim grało :)
Totalne zniszczenie. To niesamowite ile wyciskasz z tych modeli! :)
Dzięki za komentarze, bardzo miłe są. Faktycznie celna uwaga co do służby, poprawię to w tekście.
No piękności, na żywo robią jeszcze lepsze wrażenie i potwierdzają klasę nadwornego malarza WG ;) Czekam na zdjęcie całości :)
Powtarzam się, ale jak zwykle klasa! :)
Te Twoje kolory są nie do podrobienia.
Jedno mnie nurtuje od Twojego poprzedniego wpisu. ;)
Szare podstawki. Wyglądają bardzo dobrze, ale skąd taki pomysł? Masz jakąś inspirację w naturze? :)
Dzięki Bro! Co do podstawek, to nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić. W rzeczywistości to wygląda, jakby chodzili po przyprószonym śniegiem betonie? Musiałem to kiedyś zobaczyć u kogoś innego i zostało ze mną - kiedy usiadłem do podstawek zrobiłem je w pewnym sensie odruchowo. Może to zimowe Wood Elves z jakiegoś starego WD? Joe Sturge bodaj je malował?
:) Jak mówiłem, wyglądają dobrze. Pewnie na mam tendencje do przesadnego zastanawiania się. ;)
Może to po prostu zmrożona ziemia? :)
Wielki malarz dla małych figurek
Prześlij komentarz