wtorek, 15 stycznia 2019

Bitwa pod Wośpicami

W ostatnią sobotę pod wsią Wośpowice, niedaleko Bielska-Białej, doszło do spodziewanego od tygodni starcia dwóch zgrupowań. Po kilku tygodniach manewrów, obie siły natrafiły na siebie w okolicy przeciętej płytkim strumieniem wsi. Z powodu prowadzenia wojny w niesprzyjających, ciężkich, zimowych warunkach zarówno możliwość aprowizacji wojska we wsi jak i zajęcie mostu stało się kluczowym celem obu armii... Z samego rana, tuż po opadnięciu lodowatej mgły, oba wojska ruszyły w kierunku rzeczki...
Bitwę rozpoczęły walki zwiadów. Skwadron kozaków służebnych, którzy jako pierwsi dotarli do opłotków wsi na lewej flance wojsk szwedzkich, po moskiewskiej stronie rzeczki, początkowo stanęli przy brzegu, wypatrując wroga na szwedzkim brzegu. Nagłe pojawienie się szwedzkich rajtarów w dużej sile i to po ich stronie strumienia zmusiło ich to szybkiego cofnięcia się do wsi. Szwedzcy rajtarzy, zmarznięci i głodni, wbrew rozkazom rzucili się w ich kierunku, ostrzeliwując z arkebuzów.

W tym momencie nadciągnęły główne siły obu armii. Szwedzi, mniej liczni, wykorzystali zaskoczenie i szybkim atakiem zajęli głębokie pozycje. Centrum obsadzili 2 szwadronami piechoty krajowej, najemnej, na przeciwko której Moskale ustawili jedynie 2 baterie artyleryjskie i niewielki oddział muszkieterów. Szwedzi wystawili niewielki skwadrom weteranów starego typu we wsi po swojej lewej stronie. Na dalekiej, prawej flance znalazły się dwa skwadrony rajtarii. Mniejszy krajowej, większy najemnej. Ich celem była obrona pozycji i brzegów przez przytłaczającą liczebnie kawalerią moskiewską. Rajtarami, zawojewodczykami i rajtarami.

Najgorętszym punktem całej linii była jednak lewa, szwedzka flanka, gdzie na przeciwko szwedzkiego zwiadu, wystawił wojewoda duży skwadron dworian i rajtarów, wspartych baterią 1,5f artylerii. Odpowiedzią Szwedów, którzy postanowili zająć wieś po moskiewskiej stronie rzeki, było wystawienie całej artylerii na przeciwko wsi, wspartej niewielkim skwadronem dragonów.

Bitwę rozpoczęła łączona szarża rajtarów i dworian na rajtarów ze zwiadu. Ci odwrócili się w stronę wroga, oddając salwę z arkebuzów. Szarżujących moskiewskich rajtarów ciężko ostrzelały szwedzkie działa. Niestety szarża okazała się dla rajtarów niemieckich przykrym doświadczeniem. Na 12 testów pancerza w 2 turach, zdali tylko jeden. Ciągły napór Dworian wciągną jednak moskiewską jazdę poza zasięg dowodzenia a pod lufy dział i muszkietów. Niestety rajtarzy ostatecznie uciekli z pola walki, ratując jedną kompanie przed całkowitym zniszczeniem. Rajtarzy nie towarzyszyli dworianom w ataku, bo kolejne salwy i ostrzał z kartaczy złamały w nich ducha, zmuszając do wycofania. 

W środku pola szwedzka piechota pewnie zajęła most po czym każdy ze skwadronów ruszył w stronę bliższej mu wsi. W tym czasie moskale napierali głównie na szwedzkiej prawej flance. Niestety dla Moskwy, strzelców moskiewskich ostrzeliwali cały czas muszkieterzy "hiszpańscy" a moskiewska artyleria stała za daleko, żeby wesprzeć ich ogniem. Ciągle jednak jeszcze była szansa na wyparcie Szweda ze wsi. Strzelcy atakowali w znacznej sile!

Na prawej flance Szwedów rozpoczął się atak moskiewskiej jazdy przez zabezpieczoną już przez rajtarów niemieckich rzekę.

W kolejnych turach dworianie przegrupowali się na lewej flance, ciągle ostrzeliwani przez szwedzkich dragonów i baterię artylerii. Pozostałe dwa szwedzkie działa siały zniszczenie we wsi, dziesiątkując  kozaków i sołdatów, którzy ostatecznie ze wsi uciekli. 6f działo wzięło też na cel moskiewską artylerię, rozbijając oba 8 i 1,5 funtówe działa. Moskiewska artyleria, bez wsparcia wozu amunicyjnego, musiała rozważnie gospodarować amunicją gdy tymczasem Szwedzi strzelali bez ograniczeń, uzupełniając proch i kule z okrytego niebieskim brezentem wozu. Przegnanie piechoty moskiewskiej z ich wsi otworzyło drogę szwedzkim muszkieterom, już maszerującym w jej kierunku.

W ostatnich turach ponosząca coraz większe straty i pozbawiona impetu Moskwa, przeprowadziła łączoną szarżę na opancerzonych rajtarów ale obronna pozycja i wysoka dyscyplina taktyczna weteranów, przegoniła oba oddziały na ich brzeg, kończąc atak na szwedzkie prawe skrzydło. Obie ucieczki doprowadziły do przekroczenia w 5 turze punktu złamania zgrupowania moskiewskiego. 

W boju pozostali tak naprawdę tylko strzelcy, którzy realnie zagrażali wsi na mojej stronie stołu. Na szczęście silny ostrzał z hiszpańskich muszkietów zredukował ich liczebność poniżej poziomu na którym byliby wstanie przejąć wieś.

Ostatecznie bitwa skończyła się wynikiem 15-0 na korzyść Szwedów. Po bitwie porozmawialiśmy trochę o zaprzęgach i wozach. Zaprzęgi zresztą dzisiaj zostały "zawieszone" przez WG. Do czasu poprawienia niepełnych zapisów w których brakuje paru ważnych informacji. Bitwa z Szeperdem była zaciekła, pełna emocji i twardej, męskiej wymiany ciosów.

Moi Szwedzi testowali nową rozpiskę, pozbawioną pikinierów a z rajtarami w zwiadzie. Zgrupowanie w sile 21 PS daje już spore możliwości na stole a rozpiska w miarę się spisała ale bez ogrania jeszcze długo będę grał nią na ślepo. Granie na piechocie często "nie mieści się w 6 turach" i jeden źle wydany rozkaz kończy wiele zagrywek. Chętnie sprawdziłbym też kilka innych scenariuszy. Bardzo często trafiam ten sam, z uchwyceniem przeprawy.















6 komentarzy:

szeperd pisze...

Dziękuję za lekcję grania. Nie ma to jak dostać baty od Profesora. Przemyślałem trochę swoje błędy, dużo straciłem na ustawieniu początkowym, w tym przede wszystkim dział. Na pewno złym posunięciem były ruchy wojewodą, który ratując jeden oddział dworian wyłączył praktycznie dowodzenie w centrum.

Do następnego razu! Mam nadzieję, że uda mi się podnieść Ci trochę poprzeczkę.

P.S.
O co chodzi z tymi zaprzęgami? Ja tu od soboty obmyślam ich zakupy!

MiSiO pisze...

W 1 kolejności pomaluj wóz amunicyjny :) a zaprzegami możemy grać nieoficjalnie aż nie wyjasnią ich dokładnego działania.

Tak. Dowódcy, jak mówiliśmy po grze, źle stali. No i nie umiałem stwierdzić które znaczniki były Twoim celem.

Bardzo chętnie zagram rewanż. Scenariusze bez rzeki są na pewno bardziej dynamiczne.

Seba Brodaty Ork pisze...

Pięknie to wygląda i wszyscy zadowoleni;) Dwie cudne armie na zacnym stole, no super sprawa takie bitwy i oby jak najwięcej w tym roku:D

robson pisze...

Ładnie się bawicie chłopaki ;)

Piotr Machlowski pisze...

Świetny raport. Dziękuję.

krajarek pisze...

Rewelacyjnie ułożyliście strumień na stole. Świetna gra, świetny raport.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS