niedziela, 14 kwietnia 2019

Polowi w polu

Dzięki krakowskim rozgrywkom w ostatnią sobotę dostałem tęgiego kopa, żeby dokończyć prace nad moskiewską dragonią polową. Dotychczas pomalowałem pięć podstawek muszkieterów, jednak w tej wersji można wystawić ich jedynie jako straż przednią na poziomie zgrupowania. Żeby zagrać legalnie tą formacją, trzeba posiadać trzy pełne kompanie (mowa oczywiście o rozgrywce podjazdowej). Dlatego w mojej moskiewskiej kolekcji pojawiła się odpowiednio jedna baza muszkieterów oraz trzy bazy pikinierów (oczywiście w wersji pieszej i konnej). Dzięki temu mogłem zagrać w Krakowie podręcznikowym podjazdem, którego nie używałem od paru lat.




Przy okazji pozwolę sobie zacytować opis tej formacji, który można znaleźć na stronie producenta, firmy Wargamer:

Dragonia, tak jak i piechota sołdacka oraz rajtarzy, należała do formacji „nowogo stroja” i zadebiutowała w wojnie z Rzeczpospolitą o Smoleńsk (1632-1634). Pułk dragonów formowany na wojnę przeciwko Polsce w 1632 roku składał się z 1600 ludzi podzielonych na 12 rot po 120 dragonów każda. Resztę pułku stanowiła kadra oraz obsługa 12 polowych działek regimentowych przydzielonych do pułku. Dragoni na polu bitwy walczyli podobnie jak piechota sołdacka, a więc w szyku z pikinierami w środku i muszkieterami na skrzydłach. Plebejski charakter tej formacji sprawiał, że często byli również używani do różnego rodzaju prac saperskich czy przy budowie umocnień, z których z resztą często starali się korzystać na polu walki. Ich wadą, jak każdej formacji tego typu, była potrzeba oddelegowania w czasie bitwy pewnej ilości żołnierzy do trzymania koni.


Motivated by last Saturday event in Cracow I painted additional bases of Muscovite field dragoons. In order to field them legally I needed to enlarge this formation with additional muskeeter base and three pike bases. Of course both in mounted and foot version. Couple of words about this tsar brave soldiers directly from the Wargamer website:

Dragoons, just like soldat infantry and reiters, were a “new pattern” formation and were first employed during the 1632-1634 Smolensk war. In 1632, the dragoon regiment formed for the war against Poland included 1600 men, who served in 12 rotas, each of 120 dragoons. The regiment’s officer cadre and crews for the twelve attached regimental guns account for the 160 additional men in the regiment. On the battlefield, dragoons fought in a way similar to soldat infantry; that is with pikemen in the middle and musketeers on the flanks. Due to the non-noble nature of the formation, dragoons also were used for various engineering tasks and in the constructing of fortifications. When possible, dragoons also tried to make use of various obstacles or fortifications on the battlefield. When fighting dismounted, some of the men were sent to the rear to act as horse-holders and could not engage in combat.


Przy okazji malowania dodatkowych podstawek wykorzystałem po raz pierwszy plastikowe konie z Wargamera. Udało mi się je nabyć podczas ostatnich mistrzostw w Wilanowie, niejako w ramach przedpremierowej sprzedaży. Mam nadzieję, że już wkrótce wejdą na stałe do oferty, bo jest to bardzo dobry ruch ze strony producenta. Wzory są bardzo przyjemne, jakość sprawia, że praktycznie po wyjęciu z pudełka można zaczynać malowania, wreszcie waga podstawki znacznie spada (co, przy taszczeniu walizki ze zgrupowaniem powinno zaoszczędzić kilka kilogramów). 



Finally plastic horses from Wargamer: we expect these will be part of regular offer soon but I managed to buy a few during last tournament in Wilanów. Design, quality and weight make them a real improvement versus metal versions. Very good move Wargamer!

10 komentarzy:

robson pisze...

No pieknie. Rzeczywiście plastikowe konie są świetne i zdecydowanie są bardziej gamer-friendly niż stare metale, w tym sensie, że ilośc pracy przygotowawczej do malowania jest minimalna, wzory są proste (ale nie trywialne ;) ), no i ważą prawie nic.

szeperd pisze...

Otóż to. Jest tylko jeden drobiazg który muszę skorygować, bo przyklejanie ich na czas malowania do korków plastikowych to niekoniecznie dobry pomysł.

Michal DwarfCrypt pisze...

Wyglądają bardzo ładnie! Jakbym miał mniej modeli do pomalowania wziąłbym sie jeszcze dziś za 15 mm ;D

szeperd pisze...

Dziękuję, też ich lubię ;)

MiSiO pisze...

Najlepsze w tych koniach są dwie rzeczy (z punktu widzenia gracza):

1. modele się nie obijają,
2. praktycznie nie da się złamać ogona.

Dobry detal i brak nadlewek to tylko dodatkowe plusy.

Kapitalni Ci dragoni. Zawsze mi się podobała ta formacja.

szeperd pisze...

To fakt, potwierdzam obie zalety, o których napisałeś.

A formacja ma swój nieodparty klimat. Jak już kiedyś pisałem, szkoda że tak długo trzeba było na nią czekać.

Phil pisze...

Wonderful troops, great painting and basing...

szeperd pisze...

Thank you for kind words Phil.

Phil C pisze...

brilliant painted miniatures!

szeperd pisze...

Phil C, welcome and thanks for your comment!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS