Dzisiaj czas na kolejną formację Cesarskiej Gwardii Napoleońskiej. Mowa o Szaserach Gwardii, której trzy podstawki w skali 1/72 dołączają do poprzednio malowanych oddziałów.
Na ten moment moja malarska przygoda z tą epoką dobiega końca. Po chwili refleksji uznałem, że to właściwe słowo, ponieważ okres napoleoński urzeka swoim bogactwem mundurów, barw i historycznych szczegółów. Z drugiej strony muszę przyznać, że miałem momenty
zwątpienia co do końcowego efektu. Być może jest to związane ze specyfiką wzorów i materiału w użytych figurkach Ale co tam – mam nadzieję, że podoba Wam się moja dzisiejsza propozycja na temat tej ikonicznej, lekkiej jazdy.
Time has come to share with you my recent Napoleonic progress - Horse Chasseurs of the Imperial Guard. I managed to paint three bases in 1/72 scale. These are joining the other painted regiments of the Imperial Guard. I looked back at the previous units and
had a minute of reflection. From one side Napoleonic units are marvelous painting adventure, with all the historical uniforms, colors or details. On the other hand these were a challenge for me, perhaps due to the sculpt details, and at the end of the day
I do not feel fully comfortable with the effects. Nonetheless – please enjoy watching these iconic light cavalry.



9 komentarzy:
Podoba się i to bardzo!
Mimo, że malowanie przednie to nie będę za nimi tęsknił. Fantasy! Wincej fantasy Panie!!!
;)
Dzięki Panowie. Co do fantasy, to nie mam chyba na ten moment żadnej figurki w domu, którą mógłbym pomalować. Co za czasy...
Klasa! :)
Dzięki Bro ;)
Lubię tych gości co są dismounted. Zdjęcie z pozycji na pysk konia nie jest najszczęśliwsze, bo nie widać kompletnie koni, i tylko takie prześwity. Taka uwaga techniczna, żeby nie było że kółko wzajemnej adoracji ;-)
O racja Rob! Dzięki za słuszną uwagę. Coś się za bardzo spieszyłem i to się mści. Do tego jedno zdjęcie to zwykłe lenistwo.
Całkiem fajni, choć mam wrażenie, że modele Brytyjczyków są dużo bardziej dynamiczne. Zwłaszcza konie. Efekt końcowy jednak jak zawsze godny pozazdroszczenia.
Thanx MiSiO!
Prześlij komentarz