Testowanie wersji beta zasad Firefight 2.0 trwa w najlepsze. Po aktywności w grupie na FB widać, jak wiele osób składa i maluje armie do nowej edycji. Jak wiecie, robię tak i ja, rozbudowując swoja kolekcję szczurów (Veer-myn) do Deadzone. Armia na 750 punktów jest od kilku tygodni gotowa. Rozegrałem nią również pierwszą bitwę z Asterians kolegi Gregxa. Przyszedł więc czas na rozbudowę do 1000 punktów. W planach mam pomalować szczurzy fenomen, splątane ogonami szczury, posiadające psioniczne moce - Tangle, drugi pojazd - Tunnel Runner'a, którego jednego już Wam pokazywałem, oddział szczurzych strzelców wyborowych Clawshots (o nich wpis niedługo) i Mutated Rat Fiend'a, wielkiego szczurzego olbrzyma.
Tangle to, co ciekawe, model bardzo trudny do zdobycia. Podejrzewam, że trudność wyprodukowania tego wzoru, połączona z ważniejszymi zadaniami produkcji skutkuje ciągłym deficytem w magazynie. Jeśli dodać do tego fakt, że zamówiony na eBay model po 4 miesiącach nadal nie dotarł, mogę śmiało mówić o pechu. Na Tangle więc czekamy.
Podobna historia dotyczy Tunnel Runner'a ale ten model dostępny jest. Tylko Brexit i chaos związany z procedurami celnymi oznacza spore opóźnienia. Więc i w tym przypadku pozostaje czekać.
Clawshots natomiast dotarły do mnie szybko. Modele mam. Jest to świetne połączenie nowych, plastikowych figurek Ratkin i żywicznych elementów takich jak ręce z "muszkietami", pawęże i nowe głowy. O nich więc niedługo.
Dzisiaj natomiast o ostatnim z listy. Szczurzym Potworze. Jest to model w pełni żywiczny, składający się z kilku, dobrze spasowanych części. Sklejając go, przygotowałem dla niego podstawkę o średnicy 60mm ale prawdopodobnie, ostatecznie trafi na bazę 80mm. Co nie będzie problemem, bo dodanie wyciętego laserowo 1cm rantu to kilkanaście minut roboty. Szczura postanowiłem pomalować w tych samych kolorach co resztę armii. Nie przepadam za malowaniem tak dużych figurek i choć efekt zawsze robi wrażenie, bo duże modele są od robienia wrażenia, to jednak mając do dyspozycji 2 pędzle "1" i "00" (i 1-2 pędzle do dry brush), temat jest dość trudny i czasochłonny. Całość malowania zajęła około tygodnia. Malowałem po kawałku tak, żeby mieć poczucie posuwania się do przodu a i tak poszedłem na sporo skrótów. Model jest w mocno nienasyconych barwach, więc nie mogę powiedzieć, że odniosłem sukces. Dlatego pozostaje liczyć na efekt skali i tych kilka kontrastujących elementów, jakie znalazły się na modelu. Na koniec ciekawostka. Tym razem testowałem nową metodę malowania rdzy. Rdza na podstawce to pigmenty, jak do tej pory. Na mieczu efekt osiągnięty z użyciem 2ch farb. Red Leather i Orange Brown od VMC. Właściwie nie ma różnicy a łatwiej polakierować.
P.S.
Wrzucam dzisiejszy post w oczekiwaniu na zdjęcia z postępu prac Kolegów nad bandami do CLASH of Spears. Moja banda jest gotowa, dodaję do niej jeszcze kilka nadprogramowych modeli, bo liczę na dobrą koordynację zakończenia serii wpisów. Seba, gdzie Twoi Gallowie?








5 komentarzy:
Fajny szczurek, trochę mało brudny i obślizgły jak na mój gust, ale najważniejsze że pomalowany i gotowy żeby skopać tyłek Gregx-owi :)
Kolejna monumentalna praca - według mnie efekt świetny i nie ma się co krygować, że jakieś skróty, czy coś takiego.
Mnie osobiście trudno się pozbyć skojarzeń z Nurglem, ale nie ma w tym nic złego.
Clash? Wrzesień...
Mimo, że nie komentowałem Twoich wpisów odnośnie kolekcji szczurów Veer-myn do Deadzone, bo po prostu nie trafiają w mój gust. To muszę stwierdzić, że ten osobnik jest zdecydowanie najlepszy i godny uwagi. Kawał świetnej roboty.
Dzięki. Jesteś świadom niskiej popularności tematyki niezwiązanej z historykami na tym kanale. Mimo wszystko będę kontynuował, bo trzeba iść za głosem serca.
Kawal skurczybyka:D bardzo dobry efekt wypełnionych płynem "chemikaliow" pojemników na plecach
Prześlij komentarz