czwartek, 28 lipca 2022

Zruinowana tawerna, odcinek 2

Minęło kilka dni z klejem i nożykiem u ręku, po pas w morzu patyczków do late (kiedyś modelarz używał szpatułek laryngologicznych z apteki, dzisiaj jak Pan, patyczków do late). Czas podzielić się postępami z prac. 

Główna konstrukcja już stoi. Ściany od zewnątrz są uzupełnione o elementy konstrukcji słupowo-ryglowej. Kamień na parterze wymodelowany. Młody wykonał większość pracy związanej z budową dachów i położył podłogi na kondygnacjach. Zrobiliśmy szyld, przymierzamy pierwsze detale. Dodałem też wczoraj wieczorem grzyb. Normalnie grzyb w karczmie nie byłby czymś przyjemnym ale ten prawdopodobnie odpowiada na fakt, że część karczmy jeszcze wogóle stoi. Dlatego jego obecność jest mile widziana.

Pracujemy też nad ruinami wieży przy budynku i zastanawiamy się jak dużą dać karczmie podstawkę. Nie chcielibyśmy, żeby zdominowała cały stół i nie ograniczała ustawności. Temat otwarty.

W przerwach technicznych (schnięcie wikolu czy milliput'u) przygotowałem podstawkę pod kolejny, tym razem "przykrawędziowy" teren. Skałę z elementami pozostałości powydobywczycg. Ramkę, drewniane rusztowanie itd. Dzisiaj będę wycinał wieczorem ze XPS i może masa tego elementu pozwoli nam ocenić jak dużą i wysoką zrobimy bazę karczmy.

Wzięliśmy się też za pomost, który zażyczył sobie Młody. Stół jeszcze przed nową warstwą farby (bardzo podobną do istniejącej) a woda przed warstwą still water od Vallejo. Pomost przykleiłem na sztywno, co może powodować pewne problemy przy malowaniu ale trudno. Będę mądrzejszy następnym razem. Do pomostu przymocujemy jeszcze stalowe kółko i łańcuch.

W najbliższej przyszłości będziemy robili wieżę i 1-2 nowe elementy terenu oraz szpachlować ściany (efekt tynku). W planach mamy też kładki i drabinki. W sam raz na przerwę techniczną.






1 komentarzy:

szeperd pisze...

Dzieje się, już mi się podoba! I widzę, że to Team Work. Brawo!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS