MiSiO i Robson wjechali na pełnej w nowy rok to i ja nie będę gorszy. A jak już wjeżdżać, to z klasą, czyli w siodle. Dlatego dzisiaj drugi Tauntaun Rajder. Dokładnie rzecz ujmując - rajderka. Tym samym znowu zamajaczył nam tu temat parytetów. Robson? O samym malowaniu nie za bardzo jest co pisać, ponieważ skopiowałem schemat z pierwszej figurki (czyli dużo odcieni szarości plus jedno urozmaicenie w postaci niebiesko-szarego).
Poniżej ujęcie z drugiego profilu - chyba to nawet lubię bardziej. Figurkę chyba też - ta dynamika, przełożony blaster, zamaskowana twarz...
No i jeszcze obie podstawki na jednym zdjęciu. Kiedy w październiku robiłem inbox tego zestawu, to miałem dziwne pierwsze skojarzenie - że rajderzy wyglądają jak rycerze. W wyniku ataku głupawki nadałem im nawet na tę okoliczność odpowiednio brzmiące imiona: Zyndram z Kocurowa i Paszko z Brzuśnika... dobra, idę już...





7 komentarzy:
Dobry. Subtelny kontrast dla niebieskiego w postaci sepi na rogach. Świetne. Do śniegu nadal dodałym ciut gloss varnish.
W grupie raźniej. Super są!
Dzięki Panowie. Cieszę się, że już za mną, bo się trochę bałem tego malowania, jak mam być szczery.
Porządna robota. ;)
No to fajnie, że się podoba.
Ależ super się prezentują!
Dzięki piękne.
Prześlij komentarz