poniedziałek, 30 stycznia 2023

Siły rozpoznawcze Ul-ug’urub'a 3.0, Magnumites

W iluż to produkcjach filmowych, mechy i inne pojazdy walczył z ich biologicznymi odpowiednikami w siłach wroga. Stworzeniami o grubych pancerzach i potężnych łapach/mackach. Każda obca rasa w grach i filmach zwykle ma swoje odpowiedniki ciężkiej kawalerii. Nie inaczej jest z Nameless. Magnumite'y to biologiczne mechy o wielkich szczypcach. Nie są tak dobre jak były w 2.0 edycji ale nadal to bardzo dobra jednostka, do rozrywania ... Wszystkiego na strzępy. Odpowiednio wsparta, potrafi szybko przebijać się przez szeregi przeciwnika, ignorując lżejsze bronie, które odbijają się zwyczajnie od zbyt grubych pancerzy stwora. Co ciekawe, nie jest to największy "czołg" armii. Ba. Bathomite jest znacznie większy a przy Goliath'cie to wogóle wyglądają jak zabawki ale to nadal grożba nie do zignorowania.

Magnumite'y są modelami PVC, ale z racji ich rozmiaru i kształtu, nie przeszkadza mi to aż tak jak w przypadku jednostek podstawowych. Malowałem je tak samo jak resztę sił, różowo-zielono. Dla kontrastu pomarańczowa rdza.

Od całego tego pisania o wielkich stworach, naszła mnie ochota skończyć Goliath'a... Może zdążę przed końcem serii wpisów gościa pomalować!




5 komentarzy:

szeperd pisze...

No ten zielony pancerz, znany z poprzednich wpisów, tu prezentuje się w pełnej okazałości. Jak jakieś ogromne, podwodne rośliny, czyli dodatkowo robi za kamuflaż.

MiSiO pisze...

Na stole do gry w tych samych kolorach faktycznie, jest to solidny kamuflaż.

Faktem jest, że te kolory są całym pomysłem na drużynę. Jeszcze będą że 2-3 modele w tej tonacji. Na nich kolor dopiero dobrze wygląda.

szeperd pisze...

No to dawaj!

brodaty_brutal pisze...

Kolory i konsekwencja super! :) Ale akurat te modele zdają mi się bardzo toporne.

Kapitan Hak pisze...

Napakowane krabo-trylobity, w dodatku w udanym zielonym, misiowym malowaniu!

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS