Z dobre trzy miesiące temu postanowiłem, że dołożę jeszcze jeden oddział do mojej Rebelii do Star Wars Legion. Udało mi się nawet całkiem nieźle zmylić wywiad przeciwnika, bo Koledzy mieli po trzy próby, żeby zgadnąć o co chodzi, ale nie udało im się bodaj ani razu. Ja, w tym czasie, byłem na fali uniesień po ostatnim sezonie Mandalorianina. Ponieważ w Rebelii można wystawić jeden z klanów, wybór był prosty. Dzisiaj czas na prezentację pierwszych dwóch wojowników z Klanu Wren, którzy wesprą jednego dnia Jedyną Słuszną Sprawę.
Na pierwszy ogień pomalowałem samą wierchuszkę klanu. Po lewej stronie stoi Ursa Wren, głowa klanu. Po prawej, w powietrzu, jej syn, czyli Tristan. Z wyborem kolorów nie było kłopotu - zachowałem bowiem 'historyczną poprawność". Z techniką poszedłem nieco na skróty, bo po prawdzie mamy tu sporo suchego pędzla i nieco żółtych wstawek, do których użyłem farby z serii kontrastów. Do pomalowania mam jeszcze pięć figurek z tego zestawu i prawdopodobnie zdecyduję się na zróżnicowanie kolorów.
Na zdjęciu poniżej można zobaczyć wspomnianą dwójkę w towarzystwie Weteranów. Kolorystycznie udało się zachować niezłą koherencję. Niech Moc, i tak dalej...




9 komentarzy:
Doskonale pasują do reszty. Tak trzymaj!
Dzięki Kolego! Zobaczymy, jak w te letnie dni pójdzie jakieś malowanie. Zwykle dopiero po urlopie dostaję speeda.
Ooo znam ich!
Pięknie się prezentują.
Oglądało się Wojny Klonów? Dzięki za odwiedziny.
Świetny wybór i malowanie, armia rozrasta się cały czas :D
Nieźli. ;)
Dziękuję Panowie.
Gooooood. Tylko broń byłbym im zrobił w jakimś innym kolorze (czarne? pociągnął washem?), dla kontrastu ;)
Tak, przy kolejnych broń będzie inna. Akurat tych dwoje ma taką na grafikach, więc chciałem zachować ten wzór.
Prześlij komentarz