W każdym razie oczekiwanie umilił mi fakt, ze doszła przesyłka z zamówioną obsługą katapult z armii Undead. Obsługę tę postanowiłem przerobić na obsługę katapult suchych trupków, co nie wiąże się zresztą z wielka pracą. Tutaj inna ręka, tam głowa. Proste rzeczy.
Same katapulty, które mam od czasu, gdy Mantic błędnie wysłał mi je zamiast krasnoludzkich armat, też lekko przerobiłem. Usunąłem obite, pordzewiałe tarcze Undead i dałem piękne, dobrze zachowane w suchym klimacie tarcze EoD. Całość zaplanowałem tak, jak moje balisty do Tridentu. Machina i jeden załogant na wspólnej podstawce. Na podstawkę dodałem też worek z czaszkami, którymi ta machina miota.
Malowanie jak reszta armii. Nic nowego. Natomiast muszę przyznać, ze dochodzę do większej wprawy w malowaniu eterycznej poświaty. Co mam nadzieję widać na kilku świecących czaszkach znajdujących się na modelu!










2 komentarzy:
Piękna rzecz. Możesz być spokojny, wprawę widać na zdjęciach.
Świetny dobór kolorów, drewno pomalowane pierwsza klasa!
Prześlij komentarz