Klan Wren dostaje dzisiaj uzupełnienie w postaci dwóch wojowników z Mandalore. Jak widać, postanowiłem, że użyję innych kolorów, niż w przypadku Ursy czy Tristana. Postawiłem na dwa kolory - czerwony i niebieski, które zaaplikowałem na obie figurki ale w różnej konfiguracji, jeśli chodzi o ekwipunek. Proste i szybkie malowanie dało mi standard table top i można już myśleć o kolejnych miniaturach ze wspomnianego zestawu.
Poniżej zdjęcie pomalowanych członków klanu. Do końca zostały trzy figurki, które też zamierzam zróżnicować kolorystycznie. W międzyczasie Sabine dostała też pasemka na włosach, co wprawne oko ma szanse zauważyć, porównując jej zdjęcie z poprzednim wpisem. Powinno się udać wygospodarować nieco czasu w ten weekend zatem liczę na dalszy postęp prac. Muszę też wzbić się na wyżyny inteligencji i zajrzeć do army buildera pod kątem ewentualnego użycia tej jednostki na stole.




6 komentarzy:
Prezentują się bardzo, bardzo dobrze!
Bardzo, bardzo dziękuję.
Dasz radę z dodaniem do rozpiski!
Bardzo dobre malowanie. Daleko w tyle jest wspomniany table-top.
Miło słyszeć, że się podobają.
Po pierwszym zdziwieniu zmianą schematu kolorystycznego, uważam jednak, że bardzo fajnie wyglądają w grupie i może to rzeczywiście fajniejszy klimat trochę jednak zbieraniny. ;)
Ciekawe, co powiesz na kolejną dwójkę. Generalnie rzecz biorąc to nie chciałem się nudzić przy malowaniu i pomyślałem, że w sumie to kto mi zabroni.
Prześlij komentarz