Zbliżamy się do końca adaptacji podstawek do mojej armii High Elves. Dzisiaj kompletna przeróbka, czytaj wymiana całej podstawki, pod bohaterem i gryfem. A może pod gryfem z bohaterem, bo to tenże pierwszy robi tu całą robotę. Model ten był przez długi czas perłą w koronie mojej armii. Lubiłem grać bohaterem na gryfie; przy dobrej konfiguracji przedmiotów magicznych i umiejętnym graniu potrafił narobić zamieszania. W księdze High Elves był napisany pod niego cały fluff, czyli bohater, nie kto inny, jak Eltharion the Grim, Strażnik Tor Yvresse, a więc wschodniego wybrzeża Ulthuanu. Gryf, o ile pamiętam, nazywał się EDIT: Stormwing. Grać w takiej opcji chyba nie grałem, a przynajmniej nie jestem sobie w stanie przypomnieć.
I proszę bardzo, poniżej jeszcze dwa inne ujęcia, bo tejże bestii nigdy za wiele. Jedno z profilu, drugie od frontu.
Ale to nie wszystko na dzisiaj. Chciałem podzielić się też zdjęciami rydwanów, w których akurat jedyne, co trzeba było zrobić, to dodać krzaki, śnieg i przemalować ranty na czarno. No może jeszcze jeden zabieg był konieczny, czyli odkurzanie modeli. Na pierwszym zdjęciu dwa rydwany z Tiranoc. Ten z lewej był malowany jako pierwszy, więc była to próba skopiowania wzorów prezentowanych w księgach High Elves. Drugi to już moja wariacja i to podwójna. Po pierwsze kolory, po drugie wymiana załogantów na bohatera, o ile się nie mylę, z Avatars of War.
Ostatnie zdjęcie to już późniejszy nabytek, czyli lwy i rydwan z Chrace - wszystko w plastiku, malowane dość późno, bo w połowie 2009 roku (jedyne piętnaście lat temu). Na dzisiaj wystarczy. W przyszłym tygodniu coś większego na finał. Stay tuned.







11 komentarzy:
A Szpon Śmierci to nie był gryfon Karla-Franza? Czy może na jednym latali? ;)
Fajnie pomalowane modele.
Ano racja. Poszedłem zajrzeć do starej księgi i faktycznie: Stormwing. Dzięki!
Bitwa na 2000+ z t go co masz ni będzie najmniejszym problemem,
Nie będzie. Ale na początek ustawimy się na coś mniejszego.
Eltharion jeszcze przed swoją niewolą i oślepnieciem w Naggaroth'cie ;)
Piękny model!
Zgadza się, to on we własnej osobie. Przy okazji wpisu o mistrzach miecza pokazywałem późniejsze wcielenie. Jest też i trzecia wersja, w AoS. Nie wiem, czy kiedyś sobie nie kupię, bo mnie cholernie bawi.
AoS nie moja bajka, ale zaraz sprawdzę, ponieważ nawet nie wiem jak go potem zrobili :)
https://www.warhammer.com/en-PL/shop/Lumineth-Realm-lords-The-Light-of-Eltharion-2020
Pikne!
;(
Nie smuć się Michał ;)
Prześlij komentarz