czwartek, 3 października 2024

Jak sobie posiejesz...

Od lat 90-tych dziwiło mnie co ludzie widzą w trawce statycznej. Przyklejona na podstawkę wyglądała co najmniej nie na miejscu. Jak łąka po koncercie plenerowym. W najlepszym wypadku. Albo jak trawnik pod namiotem po tygodniowych wakacjach. Dopiero wiele lat później dowiedziałem się, że wymyślono sposób na jej prawidłową aplikację tzn... Zielonym do góry.

Później w sklepach pojawiły się gotowe kępki trawy w blistrach i człowiek zapomniał o trawce "w proszku". Jednak ostatnio, przy okazji rozmowy o podstawkach do armii, przyszło mi do głowy, że w końcu warto wypróbować jedno z tych sitko-elektro-trawko-sadzarek. Kilka lat temu oglądałem urządzenie o nazwie Flocking Box na Beasts of War (jeszcze wtedy się tak nazywali!) a później podobne urządzenia do robienia całych makiet ale albo były niedostępne albo ich ceny zaczynały się od 500zł+. Postanowiłem więc sięgnąć po mniejsze, poręczne (a do tego na baterie a nie zasilane z sieci, więc zapewne słabsze) urządzenie z chińskiego portalu sprzedażowego.

Kupiłem TO. Za ok. 60zł. Do tego trochę trawek (nadal nie mam 6-9-12mm, czyli najbardziej ekefciarskich, a jedynie 2,5 i 4mm). Urządzenie jest dość toporne. Sama rączka ze średniego plastiku, więc wsadzenie baterii to doświadczenie, które oceniam 6.5/10... Na szczęście czytający wpisy nie są ani Z-kami ani nawet millenialsami, więc ta informacja nie powinna mieć żadnego znaczenia. Urządzenie działa zacnie. Duże sitko pozwala szybko wymieniać trawkę a przewód tworzący z sitkiem pole elektrostatyczne jest wystarczająco długi do wygodnej aplikacji. Do tego sitko i pojemnik na trawkę są solidne i duże! No i dużo pomaga zamontowanie naładowanych baterii!

Testowanie urządzenia zacząłem od prostej kępki żółtej trawy. Wyszło nieźle ale jak pokazały kolejne próby, warto kilka razy usunąć nadmiar trawki gromadzący się na już przyklejonych włóknach i powtórzyć aplikacje. Kępki są wtedy gęstsze. 3 lub więcej powtórzeń daje najlepsze efekty. Po prostu więcej nylonowych włókien przykleja/wbija się w wikol. Pewnie mocniejsze urządzenia nie wymagałyby kilku powtórzeń ale za tę wygodę nie wydam kolejnych 450zł+ jakie musiałbym dorzucić do profesjonalnego urządzenia.

Kolejne testy pokazały również, że zanim zacznę aplikować 4mm jasną trawkę, warto najpierw zrobić jedną warstwę ciemniejszej i krótszej trawki. Dzięki niej kępki nabierają głębi.

Ten sposób nakładania sprawdzałem już (zdjęcia mniej więcej chronologicznie) na podstawce z masą imitującą piasek. Najpierw na małych plackach kleju, a potem na większych, tworzących wzory wokół elementów podstawki. To zresztą największa zaleta urządzenia. Bardzo duża dowolność w budowaniu podstawki. Oczywiście warto pamiętać, że trudno dodawać trawkę pod zasłonięte przez model fragmenty (ciężko "nakruszyć" tan włóknami) ale i z tym można sobie poradzić, robiąc albo osobną kępkę na osobnej podstawce i przenieść ją po wyschnięciu na model albo ozdabiając podstawkę przed przyklejeniem figurki.

Podsumowując powyższe uważam, ze warto urządzenie kupić. Po pierwsze w dłuższej perspektywie jest to po prostu tańsze niż sklepowe kępki. Gotowe trawki to koszt 16zł+ za ok. 50 małych kępek i czasem większa baza pochłonie połowę opakowania, a po drugie trudno przecenić swobodę w tworzeniu. 20g opakowanie trawki to nie dość, że niższy koszt niż pojedynczy blister, to jeszcze materiału starczy na co najmniej 10x więcej! Do tej pory testowałem też jedynie połączenie brązu i żółtego ale mając nawet tylko 4 odcienie (paskowy, brązowy i dwa zielone) można stworzyć bardzo wiele różnych efektów. O czym przekonacie się mam nadzieję niedługo.



12 komentarzy:

robson pisze...

Wygląda całkiem spoko. Daj znać jak przetestujesz dłuższe trawki!

Pepe pisze...

Fajna zabawka, rozważę zakup.

szeperd pisze...

Dzięki za szczegółowy opis. Ciekawe to wygląda. Podstawki pod co będą?

quidamcorvus pisze...

Kupiłem, bo obecnie kosztuje 3,97 PLN.

quidamcorvus pisze...

Albo to była promocja za pierwsze zakupy AliExpress, bo jak drugi raz wszedłem w link, to ponad 60 PLN. Hmm...

MiSiO pisze...

60 to dobra cena. Zwłaszcza, że wysyłka to zwykle góra kilka zł.

Podstawki są pod Khemri, które na zlecenie maluje Antek. Myślę, że jak skończy to zechce się pochwalić.

brodaty_brutal pisze...

O! Ciekawa sprawa. Podstawka z ostatniego zdjęcia mega fajnie wyszła!

Kerebron pisze...

Już miałem wyrzucać starą trawkę statyczną. Zakupię jakiś tani sprzęt i zobaczymy czy da się coś z tą trawką zrobić. Pytanie czy nie będzie po czasie opadać...

MiSiO pisze...

Nie będzie. Można kupić specjalny klej do trawki ale i sam wikol daje radę. Wikol się kurczy więc wbite włókna się trzymają.

Kapitan Hak pisze...

Zainspirowałeś mnie, by odgrzebać swoją sadzarkę i "tuftów" narobić, bo stare zapasy już na wykończeniu. Ja mam taki patent, że na blachach do pieczenia (niemalowanych) kładę plastikowe podkładki (np. wycięte z "ofertówki" na dokumenty), na to krople wikolu, do blachy podpinam jeden z biegunów sadzarki i sypię z góry. Elegancko pole elektromagnetyczne układa te ździebełka na sztorc. Po zaschnięciu wikolu "tufty" bez problemu można odczepić od tej "folii", a z blachy z kolei można wysypać nadmiar trawy, który się nie przyczepił, do wykorzystania później.

MiSiO pisze...

To dobra opcja! Pytanie jak mocne masz urządzenie. Nie wiem czy moje dałoby radę obsłużyć taką dużą blachę. Natomiast mam sporo podstawek do KoW (pustych) z metalowymi płytkami, więc do robienia trawek na pewno będę ich używał jako podkład właśnie.

Kapitan Hak pisze...

Urządzenie to samoróbka z elektropacki, małego sitka i paru innych elementów, zmontowana dobrych parę lat temu. Jeżeli uda mi się znaleźć fotki z montażu, przygotuję jakiś tutorial na bloga, jak to budowałem. Zasilanie z dwóch baterii AA, przy czym teoretycznie urządzenie osiąga napięcie 1000V. Nie mam porównania z dedykowanymi urządzeniami, ale z blachą wielkości coś pomiędzy A5 a A4 (czyli nie za duża jak na wielkości blach do piekarnika) daje radę, by spokojnie ustawić źdźbła pionowo w polu elektromagnetycznym.

Na pewno skorzystam z Twojej rady, by parę razy w trakcie "sadzenia" usunąć nadmiar trawy i "sadzić" dalej po parę razy. Dawniej ten nadmiar usuwałem dopiero po zaschnięciu kleju.

Prześlij komentarz

RSS FeedRSS