Dzisiaj kolejny prezent - Obi Wan Kenobi, którego dostałem od Robsona. Figurka przedstawia słynnego Rycerza Jedi z czasów Wojen Klonów a pochodzi oczywiście z gry Star Wars Legion. Pomalowałem ją zgodnie z kolorystyką znaną z serialu, więc nie ma tu specjalnie o czym pisać. Nie podjąłem się wykonania efektu glow - wygrała skromna klasyka. Ciekawostką jest farba na podstawce, którą kupiłem lata temu - "textured" bodaj, kolor marsjański. Musiałem mieć jakiś pomysł, który nigdy nie doczekał się realizacji (po prawdzie, nawet nie wiem, co to mogło być). Obi Wan to bez wątpienia jedna z moich ulubionych postaci z uniwersum Gwiezdnych Wojen, dlatego fajnie, że dostałem ją w prezencie.



9 komentarzy:
Piękna robota!
Dzięki Seba.
Super Ci wyszedł! Ale to już pisałem prywatnie. Przypomniałeś mi natomiast, że ja zapomniałem mojemu dorobić symbolu republiki!
Jak Guy Pearce wygląda, ale to raczej wina figurki. ;)
Ale nie ma tego złego, bo go bardzo lubię. ;D
Fajen zestawienie z Robsona wersją. Twój wierniejszy oryginałowi, ale obaj czaderscy.
Miecz się elegancko świeci i tak.
Heh, dzięki.
Bardzo dobra robota. Brakuje odrobinę OSL na twarzy, co wzmocniłoby efekt miecza ale styl malowania uwidocznia model na stole do gry. Dzięki mocnym przejściom widać go będzie doskonale podczas bitwy.
Dzięki. Kusił mnie ten OSL ale ostatecznie zostawiłem, jak jest.
Polecam. Proste a robi niesamowitą robotę.
Wyszedł przyzwoicie. :)
Prześlij komentarz