Posted by szeperd on 15:16
Oj, poszło! Jak nigdy dotąd. No może z wyjątkiem wikingów ze stycznia 2008. Poniżej wrzutka moich Szkotów - skończyłem, nie licząc kosmetyki w postaci poprawek na kantach podstawek czy sprayu bezbarwnego na całość. Wkrótce umieszczę tę kolekcję w odpowiednim miejscu na Zgiełku, ale już dzisiaj chciałem się pochwalić. Nadto to jeszcze nie koniec historii - w tym tygodniu stałem się posiadaczem przeciwnika szkockiej kolekcji i będę go napoczynał w okolicach stycznia. Całość ma zmierzać do rekonstrukcji pewnej bitwy z końca trzynastego wieku. Wcześniej jednak Szkoci zawalczą w Krakowie. Teraz jednak mogę się wreszcie zabrać z czystym sumieniem za pewne latające bydlę. Nadchodzę!

Posted by szeperd on 15:15

No właśnie. Tak zrobiłem przed momentem i postanowiłem to spojrzenie ‘uwiecznić’ w dzisiejszym wpisie. Po pierwsze, na ciągle wznoszącej fali DBA, szczególnie podsyconej wczorajszą wizytą u Misia i rozegranymi bitwami, skończyłem dzisiaj ostatnie figurki Pk do Szkotów. Po drugie, pomalowałem i rekultywowałem szkocki obóz. Po trzecie, ustawiłem ostatnie dokonania na biurku i cyknąłem fotkę. Można na niej zobaczyć doświadczalnego trolla, brakujący do szkockiego finału 3Kn, pomysł na ZOC jak i ‘sneak peak’ całej, malowanej, właśnie szkockiej listy. To tak na zachętę. Więcej szczegółów przy okazji publikacji całej, gotowej kolekcji. I jeszcze chciałem napisać, jak świetnie się wczoraj bawiłem u Misia - dwie bitwy, odebrałem nową armię, Kolega Szanowny prał mi mózg w kwestii antycznych kolekcji, co poparł niezłą donacją w postaci macedońskiej falangi. Życie pasjonata jest piękne. Dobrej nocy życzę!
Posted by szeperd on 15:13

Tym razem 5Wb - druga z grup walczących w moich Szkotach. Miałem przez moment chrapkę na zabawę z kiltami, jednak oparłem się - ani to historyczne, chęci na malowanie tartanu też do końca nie miałem. A w ogóle wczoraj malowałem nieco chaotycznie. Niby miałem smoka brać na warsztat, w rzeczywistości testowałem pod niego kolory na trollu z LOTR-a (wierzcie mi, nie chcecie tego zobaczyć). Zrobiłem też Szkotom obóz, który muszę już tylko pomalować i obsadzić roślinnością. Szkoci są naprawdę na ukończeniu (to będzie moja najszybsza armia, licząc oczywiście od momentu pomalowania pierwszego elementu) - jeszcze pięciu Pk-nierów, generalskie 3Kn, podstawki hurtowo i będę pisał do gości ze zgiełku, żeby mi armie wrzucili. Wracając jeszcze do dzisiejszego 5Wb - trzymałem się przyjętej prostoty w malowaniu, lekko urozmaicając element skromnymi zdobieniami na tarczach. Ot, taki wyróżnik. Tarcz mam zresztą całą masę w tej armii. Niech no policzę… dziewięć?! Tak. Jutro jadę wydębić od MiSiA włócznię z North Stara do wspomnianego 3Kn. Nie chcę zapeszać ale na DBCII Szkoci zjawią się w pełnym składzie.
Posted by szeperd on 15:10

Tytuł to nawiązanie do elementu Szkotów, który wczoraj skończyłem malować. Tempo ekspresowe. A tytuł nieco kontrowersyjny, bo do dzisiaj nie znaleźliśmy w naszym rodzimym języku jedynego, słusznego i przekonywującego tłumaczenia słowa ‘warband’. Malowanie oszczędne - przyjąłem sobie, że całą armię pomaluję pewną wąską gamą kolorów. Poza tym jak inaczej mogliby się nosić szkoccy górale? W jedwabiach. Nie, raczej nie. Ale prezentowany warband to tylko fragment wczorajszej pracy. Pomalowałem również dziewięciu pikinierów i wyciąłem podstawkę pod obóz - zaczynam kombinować, jak go urządzić. W sumie z piętnastu elementów, jakie znalazły się w zestawie Essexa (damn! lista zawiera szesnaście) , gotowych jest dziewięć. Utrzymać tempo, zagrać Szkotami na DBCII - to jest plan, w dodatku realny plan.
Posted by szeperd on 15:09

Prawie siedem gotowych elementów, bo podstawki będę robił hurtowo po pomalowaniu wszystkich figur. Dzisiaj mały wgląd w ostatnie efekty w miarę systematycznego poświęcania kilkudziesięciu wieczornych minut na malowanie. Przygotowałem 5 elementów 4 Pk oraz 2Ps i 3Bw. Szkocka armia, którą właśnie maluję, to, z jednym wyjątkiem, armia piesza, więc idzie mi całkiem żwawo. Pikinierów malowałem hurtowo. Podobnie zamierzam postąpić z pozostałą dwudziestką tych twardzieli. Przy okazji przerobiłem podstawki na brązowe - poprzedni pomysł irytował mnie równie, co ugryzienie komara. Muszę zorganizować sobie hartowaną włócznie z North Stara do generalskiego elementu - oryginalna złamała się. MiSiO, kiedy gramy?